- Nie bój się. - Odpowiedziałem. - Wszystko będzie dobrze, jakoś sobie poradzimy.
- Łatwo ci mówić. Trudno być królową ciemności, która od początku swego panowania ma kłopoty! - Powiedziała Shanti. Próbowała powstrzymać się od łez, ale nie dawała sobie rady.
- Shanti, ja już opracowałem plan. - Powiedziałem na rozweselenie.
- Na prawdę?
- Tak, ale muszę go jeszcze dopracować ze strażnikami.
- I potem?
- Potem zwołamy całą armię i wytłumaczymy im plan. Starczą nam dwa dni. - Powiedziałem
<<Ale takie prawdziwe dni ;)>>
< Shanti, dokończysz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!