Popatrzyłem na ziemię. Patton ścigał się ze światłem, które nie miało z nim szans. Do mojego syna podszedł Louis. Usłyszałem co mówił...
- Gustawie... - Zaczął.
- O co chodzi? - Zapytał nie odwracając wzroku.
- ...Smitty uciekła. - Powiedział. Gustaw zerwał się.
- Uciekła?!
- Mhm...
- Hmm... - Warknął. Nagle usłyszałem jakieś głosy...
- Nicol, zostań proszę w jaskini. - Powiedziałem spokojnym głosem i powoli wyszedłem z jaskini. Zobaczyłem North i jej watahę.
- Gustaw!!! - Krzyknąłem. - North i jej stado zmierzają w tą stronę! - Dodałem.
< Gustaw? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!