- To koniec! - Ryknęła.
- Przestań North. - Powiedziałem stanowczo. Na klifie stanął główny oddział jej wojska, z nią na czele:

[Ta czarna to North].
Ta grupa rzuciła się na mnie, a reszta wojsk na innych. Walczyliśmy już jakąś godzinę... Nagle zobaczyłem moją córkę z tym... Bandittem. Skoczyli między mnie a North...
- Smitty. - Powiedziałem
- Banditt. - Powiedziała North. - Rusz się!
- Odejdź stąd. - Powiedziałem do Smitty. - Oni są wrogami
- Nie. - Odparła. - Kiedyś ktoś powiedział mi, że jesteśmy jednością. Nie zrozumiałam wtedy tej osoby, ale teraz rozumiem. Więc nie ma czegoś takiego jak my, czy oni. - Powiedziała. Popatrzyłem na nich i zrozumiałem. Przytuliłem Smitty...
- Banditt! - Krzyknęła bezradna North.
- Nie skrzywdzisz już Smitty... ani alf. Nie pozwolę ci. - Warknął.
- Diana!- Ryknęła.
- Nie matko. Smitty ma rację. Już dość. - Powiedziała.
- Zginiesz razem z nimi. - Powiedziała. Reszta wilków zaczęła rozchodzić się w różne strony. Wtedy pojawił się Day...
- North, nareszcie... - Powiedział. - Zasłużyłaś na karę, ale to co przeżyjesz będzie niczym w porównaniu z tym, co przeżył Lux. - Dodał i zniknął. Wysłał mi telepatycznie wiadomość: ''Lux żyje!''.
~~~Trzy dni później~~~
Smitty i Banditt ogłosili nam, iż są parą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!