sobota, 4 maja 2013

Od Afrodyty- Spotkanie przy młynie

Spotkanie przy młynie
- pewnie że ten wiersz podoba mi się- powiedziałam uśmiechając się
- uwielbiam każde wiersz o miłości i nie tylko- dodałam
-cieszę się że się tutaj spotykamy
- ja też jesteś naprawdę niesamowitym wilkiem.-powiedziałam
Siedzieliśmy wpatrzeni w parę łabędzi swobodnie pływających po wodzie. gdy nagle usłyszałam coś w zaroślach.
-CO TO? - krzyknęłam przestraszona i schowałam się za Davem
- nie mam pojęcia nie buj się zaraz to sprawdzę- powiedział i odważnie ruszył w stronę krzewów
gdy tylko je rozsunął zauważyliśmy coś dziwnego. W krzewach siedziała skulona Sycylia.
-co ty tutaj robisz- wykrzyknęłyśmy
<Sycylia?>

3 komentarze:

  1. No to jest przegięcie! Najpierw plotkujecie na chacie, a potem wyżywacie się w opowiadaniach na swoich wrogach! Nie będę więcej dodawać takich opowiadań. Sycylio, jeśli nie będziesz umiała sobie poradzić z tą sytuacją, to służę pomocną dłonią.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie ślad!