sobota, 4 maja 2013

Od Shanti- Brak tytułu

Zaczęlismy wszyscy wiwatować z sukcesu powstania armi, ale niestety... za wczesnie. Na sali pojawił sie Sam i pare jego wspólników. Stałam do niego tyłem więc jego nie zauważyłam. On szybował w powietrzu a toważysze byli na ziemi. Nagle żucił się na mnie. Byłam za wolna. Jedyne co zrozumiałam to słowa Greybacka.
- Uważaj !- Potem pomyslałam * Dlaczego to zawsze ja jestem jako przyneta ?! I to ja mam rolę tej bezsilnej !!!* Nagle zgasło swiatło i była tylko ciemnosc...

< Greyback? Gustaw? Moon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!