Dobiegłyśmy do Aarona.
- Emm Valixsy...? - zaczełam - Tak? - No... czy... ty...wiesz że... ja i Aarona... jesteśmy... parą? - wydusiłam z siebie - Domyślałam się - Prosze nikomu nie mów! - Dobrze - nagle Aaron przyszedł - oo Valixsy.... - mruknął - to jak? - Nooo same nie wiemy czy ci się dobrze wydaje... - powiedziałam (Aaron? Valixsy? ) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!