Powiedziałam bez wahania :
- Tak , oczywiście .
- Naprawdę ? - zapytała ze szczerym uśmiechem .
- Chodź do mojej jaskini - w moich oczach rozbłysła odpowiedź " Tak!"
Idąc do jaskini szliśmy przez teren nie naszej watahy .
- Valixy , to nie nasz teren !
- Ten teren należy do wilka samotnika . Bo moja jaskinia leży na granicy tej watahy i innej , nam przyjaznej .
Dalszą drogę umilało nam przyjazne stukanie dzięcioła i pogawędki . Wreszcie powiedziałam :
- Em jesteśmy .
- Gdzie ? - patrzyła na pusty teren .
- Trzeba wejść w szczelinę skały .
- Ech ... Czemu tak bardzo chronisz tej jaskini ?
- Zobaczysz jak wejdziesz ! - powiedziałam z wielkim przyjaznym uśmiechem biegnąc w stronę szczeliny .
Gdy znaleźliśmy się już w ogromnej jaskini , Tear ogarnęło zdziwienie .
..U mnie było mnóstwo ksiąg, eliksirów , buteleczek , wisiorków , ziół i tym podobnych ...
- Jest ! - powiedziałam ocierając książkę o Szmaragdach .
- Co tu niby jest ?
- A dużo ciekawych rzeczy .
- Pokarz ! - i podałam jej .
Po 15 min dała mi ją i mówiła :
- Niezłe !
- To chodźmy teraz do tej twojej jaskini - powiedziałam wkładając księgę do mojej torbie .
- Ale Greyback i ta aura ...
- Spoko . Mogę przechodzić .
Zjedliśmy już coś i daliśmy gazu do jaskini . Będąc już tam zaproponowałam jej coś :
- Proponuję coś oryginalnego .
- Co masz na myśli ?
- Chce aby ta jaskinia była wyjątkowa ... Widzisz tamtą ścianę ?
- Tak widzę . Mam ją zburzyć .
- Niepotrzebnie - powiedziałam - Możemy tu zrobić jakby przejście na
tamto miejsce . W niej będzie panowała ciemność , a w ścianie
błyszczały by szmaragdy .
- Ale one nie świecą w ciemności ,
- To zmieni wszytko - i pokazałam eliksir i strzykawkę - To sprawi , że
zaświecą . Poza tym możemy załatwić kaski , które będą jak w kopalni . I
łopaty , tak na ozdobę . Wtedy by była taka mała " Kopalnia Szmaragdów "
Jak ci się pomysł podoba ?
< Tear>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!