sobota, 11 maja 2013

Od Shanti- Wojna

Wstałam dzis bardzo wczesnie. Całą noc rozmyslała o tym, co się stanie podczas walki. A co jesli Sam wygra? A jesli stracę przyjaciół z watahy? Dręczona tymi pytaniami wyszłam ze swojej komnaty i powędrowałam na swierze powietrze. Zapowiadała się burza. Po krótkim czasie wzbiłam się w powietrze i podziwiałam widoki mojej krainy. Moją uwagę przykuł wilk siedzący na skalnej skarpie. Rozpoznałam go. To był Greyback. Beszelestnie podleciałam do niego i wylądowałam za nim.
- Greyback?- Szepnęłam. Wilk leniwie obrócił łeb i spojrzał na mnie smutnym wzrokiem.- Co się stało?- On tylko pokręcił głową i znowu zaczął wpatrywać sie w otwartą przestrzeń.Podeszłam do niego i oparłam głowę na jego barku. Greyback był dla mnie jak... ojciec. Po długiej chwili ciszy powiedziałam.
- Boję się...- Mimi moich starań jedna błękitna łza spłyneła mi po poliku.

<Greyback?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!