- To co dalej?- Po chwili namysł odpowiedziałam.
- Chcą wojny? To będą mieli wojnę.- Mój naszyjik zaswiecił i zmieniłam posac na taką:

Jedyne co z siebie wydusiłam to:
- Łał... Nigdy nie miałam takiej przemiany.
- Musiałas się pożądnie wkurzyć ja zmieniłas sie w smoka.- Zażartował Gustaw.
- Dobra chłopaki. Jestescie z nami- Zwróciłam się do Greybacka i Gustawa.
- Jestesmy ! - Odpowiedzieli chórem.
- A więc sprowadźcie z watahy najsilniejsze wilki. Musimy postarać sie o potężną walę Wiem, że Sam, to gruba ryba. Tak szybko się nie podda.- Oznajmiłam. Nagle w sali ni sąd ni z owąd pojawił się błysk światła. Wyłoniła się z niego...
< Moon?, Greyback?, Gustaw?. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!