poniedziałek, 13 maja 2013

Od Shadow- Nieprawdziwa prawda [jak dołączyłam]

- Co to jest? Czy to coś żyje? Mamo, co to? - słyszałam wrzaski. To było pierwsze wspomnienie. Co było wcześniej, nie mam pojęcia. Było tu ciasno i nie mogłam nawet stanąć na łapach. Na szczęście je otworzyli.
Po chwili wyjrzałam z pudełka, bo to w czym byłam, to było pudełko. Rozejrzałam się. Byli tu ludzie, kilka ludzi!!! I dorośli, i ich szczeniaki.
- To wasz piesek. Jest rasy husky. - powiedział jeden z ludzi.
"Jak to? Ja jestem wilkiem!" - pomyślałam.
Nagle zobaczyłam kilka par rąk chcących mnie złapać. Zwinnie zeskoczyłam ze stołu, na którym było pudło.
Potem złapali mnie i tak byłam więziona przez rok. Pewnego deszczowego dnia, gdy ludzki szczeniak wyprowadził mnie na spacer, wyślizgnęłam się z obroży i pobiegłam daleko...
- Poczekaj! Nie uciekaj! - wrzeszczało i biegło za mną. Prawie tego nie usłyszałam, bo było bardzo w tyle.
Biegłam tak już może prawie jeden dzień, a gdy dotarłam do lasu, to padłam wycieńczona.
Obudziłam się w jakiejś obszernej, gigantycznej jaskini. Nie chciałam nawet się dowiadywać, gdzie jestem, bo bardzo się bałam. Nagle z cienia wyłonił się wilk. Próbowałam cofnąć się do tyłu, ale byłam tuż przy ścianie.
- Nie bój się... - powiedział.
Odpowiedziało mu tylko skomlenie.
- K...Kim jesteś? - spytałam bez odwagi.
- Na imię mi Gustaw i jestem samcem Alfa tej watahy. - odpowiedział.
- Jakiej watahy?
- Watahy Krwawe Wzgórze - gdy tylko wypowiedział tę nazwę, po grzbiecie przeszedł mi dreszcz. - A ty? Z jakiej watahy jesteś? - spytał.
- Nie wiem... Pamiętam tylko, że od bycia szczeniakiem ludzie mnie wzięli. Mam na imię Shadow. - czułam się już trochę pewniej.
- Skoro mieszkałaś u ludzi, to czemu masz takie rany?
- Ich szczeniaki mnie biły, jak zrobiłam to, czego nie chciały. Byłam niewolnikiem...
- Gdzie jestem? - spytałam ni z gruszki , ni z pietruszki.
- W jaskini Alf. Odnalazła cię Ginewra, wycieńczoną i odwodnioną. Miałaś szczęście - rzekł z uśmiechem. - Gdyby nie ona, nie żyłabyś teraz.
- Gdzie teraz jest? Muszę jej podziękować.


<Gustaw?>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!