Czekałem na Glimmer cierpliwie. Północ już prawie wybiła. Zobaczyłem ją... W blasku księżyca pięknie wyglądała... Podeszła...
- Dobry wieczór, Peter. - Powiedziała.
- I na wzajem Glimmer. - Odparłem.
- Kiedy północ?
- Za 10 sekund... - Odpowiedziałem. Zaczęliśmy odliczanie. Północ wybiła.
- Teraz patrz! - Powiedziała. 1/3 z widocznych gwiazd zaczęła migotać. Kolejna 1/3 została taka, jaka była, a ostatnia 1/3 gwiazd zaczęła spadać. - Pomyśl rzeczenie! - Powiedziała Glimmer. *Chciałbym zdać się na odwagę!*- Krzyknąłem w myślach. Gdy gwiazdy przestały spadać poczułem, że dostałem to o co prosiłem.
- Glimmer, ja muszę ci coś powiedzieć...
- Co takiego?
- Bardzo mi się podobasz...
< Glimmer, dokończ proszę. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!