niedziela, 5 maja 2013

Od Pattona- Zaraz będzie lepiej...

Już wiem przez co miałem taką kondycję... Zjadłem wczoraj na kolację bardzo dziwne ziele...
- Makka, pamiętasz to dziwne ziele z wczoraj? - Zapytałam wchodząc do jaskini.
- Tak. - Odparła.
- Zjadłem je...
- Mówiłam, że masz go nie jeść! To dla szczeniąt!
- Ale...
- Zaraz coś na to poradzę. - Powiedziała. - Na szczęście w naszym domku było trochę cytryn z importu... - Dodała. Wzięła koszyk z cytrynami. Wycisnęła z jednej sok i wlała do fiolki. Potem dodała kilka płatków rumianku. - Dobra. Teraz wypij. - Powoli zacząłem pić gorzki napój.
- I już? - Zapytałem kładą pustą fiolkę.
- Mhm. - Mruknęła. - Możesz się przebiec. Ja zajmę się obiadem dla dzieci.
- Dobra. - Powiedziałem. Przebiegłem całe nasze tereny kilkanaście razy, a potem wspinałem się na drzewa. Trenowałem kilka godzin, a wciąż nie czułem zmęczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!