
To był Sam . Wizja wcale nie przestawała się kończyć ... A moja głowa bolała coraz mocniej . W końcu wizja znikła , ale ból nie . Zacząłem zgrzytać z tego nieznośnego bólu głowy . Pomyślałem że to sprawka Sama ... I jego trzech pomocników ... Usłyszałem jego śmiech ... Zrozumiałem , że teraz coraz częściej będę miał tak ... Nie zastanawiając się ani chwili dłużej zmieniłem postać :

I uciekłem z zamku w polanę na oślep szukając kogokolwiek ...
Byłem już 3 m od Shanti i Graybacka . Ale w tej właśnie chwili upadłem , bo nie wytrzymałem . Zza krzaka widać mi było tylko łapę , ale Greyback chyba ją zobaczył ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!