*To chyba pora na wyznanie...*- powiedziałem w myślach. Wziąłem głęboki oddech i objąłem ją łapą.
- Tear, tą osobą jest...
- Jest? - Zapytała ze łzą w oku.
- ...eś ty. - Dokończyłem swoją wypowiedź, czekałem na odpowiedź i nie mogąc się doczekać przytuliłem ją...
- Ale twoja żona... Ty chciałeś... - Powiedziała jąkając się.
- Chciałem pozostać jej wierny, ale... nie umiem.
< Tear >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!