Myślę sobie " Co do licha ?* Nic do niego nie czułam i nie czuję . Zanim zemdlał powiedziałam :
- Idź znajdź inną , bo ta inna cię chcę !- powiedziałam myśląc o samicy . Ben powiedział że mnie nie lubi . Zrobił mnie jako wroga . Zemdlał . Dla takich jak on nie miałam ochoty okazywać litości . Przy śpiewie miał zły akcent . Ale wzięłam go i zaniosłam nap rzekę . Wzięłam wiadro i wylałam na niego wodę . Szybko się obudził . -Eeee!- powiedział z przerażeniem . - Co eee ? - Nic - powiedział podnosząc się . - No wiedziałeś że mnie nie lubisz , nie ? - No ... - Raczej wyśpiewałeś . Zrobiłeś sobie tym wroga ... A mogliśmy zostać przyjaciółmi . - Hem. No być może . - I masz szczęście że nie jestem zła . Bo wtedy na serio stalibyśmy się wrogami . Mam dla ciebie jeszcze jedną radę ... - Wiem , wiem mam się trzymać od ciebie z daleka . - powiedział z dziwnym wyrazem twarzy . - To też . Ale powiem ci jedno . Jedna wilczyca zakochała się w tobie do szaleństwa . - powiedziałam uśmiechając się i trzymając ramię Bena . Poszłam w inną stronę i tak zakończyła się rozmowa . |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!