-Aroz - odpowiedziałem poczym dodałem z kpiąym uśmieszkiem - Miło mi poznać królowę - ukłoniłem dalej się uśmiechając
Shanti zdawała się nie widzieć uśmiechu - Co cię tu sprowadza? - spytała - Chciałem pobyć sam - warknąłem - ale oczywiście jakaś natrętna wilczyca musiała wejść mi w droge! Chciałem już odejść kiedy wilczyca poleciała za mną - Coś jeszcze?! - zapytałam zdenerwowany (Shanti? ) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!