- Zaczekaj! Może przyjdziesz na przyjęcie powitalne dla Afrodyty?
- Afrodyty? A tak! Nie mogłabym przegapić takiej okazji! Dobra muszę już lecieć. Hej!- I pofrunęłam do swojej jaskini. Przygotowałam prezent dla nowego wilka i znowu wyleciałam. Po drodze mój naszyjnik który dostałam od mojej mamy(zakładam go tylko na ważne okazje) zaczął dziwnie świecić. Robił się coraz jaśniejszy i jaśniejszy aż w końcu poznałam swoją nową przemianę a wyglądała on tak:

Byłam strasznie zszokowana. Ale i tak pofrunęłam na przyjęcie,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!