Poszłam do jaskini. Jutro o świcie miały przyjść na świat moje szczeniaki, ale nagle niespodziewanie dostałam mocnego skurczu... Levela nie było w jaskini, wszyscy byli na polowaniu... Poprzez naszą moc telepatii między sobą wezwałam Telarę. Przybiegła do mnie...
- To już! - Krzyknęłam. Telara niczym oparzona pobiegła z powrotem do watahy. Po chwili przybiegła Ginewra wraz z Levelem. Kazała wszystkim zostać przed jaskinią. Sama zaś zaczęła mnie uspokajać. Po kilku minutach obok mnie leżały już dwa szczeniaczki. Do jaskini wszedł Level...
- Jesteśmy rodzicami! - Zawołałam uszczęśliwiona.
< Level? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!