wtorek, 23 kwietnia 2013

Od Pattona- CD historii Shanti ''Zespół''

Śpiewało się rewelacyjnie. Ja, Moon i Gustaw rzucaliśmy sobie wzajemnie mikrofon, gdy śpiewaliśmy moją popowo-rapową piosenkę, którą nazwałem ''Oszukać śmierć''. Wszystko szło świetnie. Raz śpiewaliśmy delikatniejsze kawałki, raz te ostrzejsze. Gdy śpiewałem przyszedł mi nowy pomysł...
- Czekajcie, dacie mi coś sprawdzić? - Zapytałem.
- No. - Oparli wszyscy. Wziąłem gitarę i zacząłem śpiewać...

Woda i ogień, 
niebo i ziemia,
nastoje błogie,
 są tu nałogiem.

Czasem czujesz wstyd,
chcesz pod ziemię zapaść się,
słyszysz swoich zębów zgrzyt,
i nic nie uspokoi cię...
Założysz się?

Czujesz się przy niej taki nerwowy,
 napada na ciebie ból głowy.
Spodziewasz się odmowy,
ale nie jesteś na to gotowy.

Ref. A ja założę się,
że ona kocha cię!
A jeśli cię kocha, 
to byłaby wiocha, 
gdyby powiedziała ''Nie''!
Ja założę się,
że da ci odpowiedź,
i założę się,
że ''Tak'' ci odpowie...
Na pytanie:
''Czy kochasz mnie,
czy nie?''

Powiedz jej wprost co czujesz,
to ją zaczarujesz,
bo inaczej się stresem zatrujesz,
i z pewnością głupio się poczujesz.


Ref. A ja założę się,
że ona kocha cię!
A jeśli cię kocha, 
to byłaby wiocha, 
gdyby powiedziała ''Nie''!
Ja założę się,
że da ci odpowiedź,
i założę się,
że ''Tak'' ci odpowie...
Na pytanie:
''Czy kochasz mnie,
czy nie?''

Jestem pewien...
że ona kocha tylko ciebie...
Jestem pewien!
Tylko ciebie...

Piosenka wpadła mi do głowy nagle i układałem ją w trakcie śpiewania, więc byłem przygotowany na krytykę...
- I co Shanti? - Zapytałem
< Shanti >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!