*Wszystko się wyjaśniło... Mam nadzieję, że więcej takich problemów nie będzie...*- pomyślałem. *Mam nadzieję, że mimo wszystko Devil nie odejdzie...*- dodałem. Widząc dużo bólu i łez postanowiłem to wszystko przerwać...
- Posłuchajcie, ja się w to nie mieszam. Widzieliśmy wystarczająco dużo, dziękuję wam, Ziro i Elion za pomoc w rozwiązaniu problemu. - Powiedziałem i odszedłem. Usiadłem koło Ginewry w jaskini...
- Smutne, prawda? - Zapytała.
- Bardzo... - Odparłem.
- Wiem, że bardzo chcesz ich pośledzić, ale powinieneś skończyć zabawę w ''pana wszendobylskiego'' i dać mi się tak pobawić. - Powiedziała.
- Jak chcesz...
< Ginewra? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!