Dzisiaj byłam w chmurach . Słuchałam
cykania świerszczy , i rechotania żab . Nagle przeszła mnie negatywna
energia . W głowie szukałam miejsca gdzie jest zbiegowisko wilków .
Ukazała mi się wizja . Były tam wilki , i kilka kłócących wilków ...
Rozmawiali ze zmarłym .Winter ...
Każda strona mówi coś innego . Valixy , nie mogąc pozbierać myśli usiadła obok Letii i Oscara i Carli . A oni wmawiali jej że Devil ją oszukał ...
Wszystko było tak prawdopodobne ...
Nag oczami stanął Day , mój ojciec mówiąc ...
- Idź nad wodospad ...
-Po co ?
- Ratuj ich ! Umiesz chyba przewijać czas , podróżować między wymiarami i w czasie ... Jesteś wilkiem czasu ! Nie pamiętasz ?
- Na pewno ojcze ?
- Tak na pewno . Teraz urwie się wizja i leć moja córko ! Tylko ty możesz rozwikłać ten problem ...
Obudziłam się , wstałam i leciałam z prędkością światła .
W końcu dotarłam na miejsce wołając
- Stop !
Rozpędzona prawie wpadłam w przepaść . pomógł mi Oscar .,,
- Dzięki
- Nie ma za co . -Powiedział
Podeszłam do Gustawa i mówię :
- Zmarły nic dobrego nie może powiedzieć na oskarżonego .
Popatrzyli się na mnie .
- Przepraszam , rymuję od urodzenia . Chodzi o to , że zmarły prawie zawsze robi , aby lepiej dla niego wyszło .
- A znasz inny sposób zebro ? -zapytała ze złośliwym uśmieszkiem Zira .
Bardzo mnie to dotknęło . Zebry bardzo często rymują jak ja ...
- Tak znam . - powiedziałam ignorując Zirę
- To jaki ? - zapytał Gustaw - A ,a . Zapomniałem . Czas ?
- Tak czas . - odpowiedziałam
- To ty możesz go zmienić ?! - zapytał Devin
- Nie , nie . Chodziło o to , że możemy wspólnie się dowiedzieć czystej prawdy przez podróż w czasie .
- Na co czekasz ? - zapytał Oscar
- Czekam na was . Zacznijmy podróż od początku .
Nagle zdjęłam mój naszyjnik z szyi , i cofnęliśmy się w czasie .
- Tu zaczęło się wszystko . ..... - powiedziałam
Patrzyliśmy uważnie . Tak właśnie poznali się Winter i Devil
Paczyli sobie w oczy i rozmawiali . W końcu się pocałowali .
Devil z przyszłości się zawstydził . Ja zaś zmieniłam postać ...
( Na taką ):

- Elion , co ci się stało ? - zapytali
- Skutek uboczny ... ale przejdzie jak wrócimy do naszego czasu .
Potem Winter i Devil wyznawali sobie miłość . Widać było , że się kochali . W końcu Winter , zaszła w ciąże . Chciała zrobić próbę małżeńską . Powiedziała więc do Devila tak :
,,Jestem z tobą w ciąży . Nigdy cię nie kochałam i nie kocham . Byłam z tobą tylko dla zabawy . Mam innego , męża . "
- Letia , to jednak prawda . - powiedział Oscar
- Ale nie do końca , zaraz wyjdzie na wasze .
Wtedy , Devil krążył , i zastanawiał się . Powiedział do niej , że się tego nie spodziewał , przecież ja kochał . Wywalił ją aby poszła do " swojego prawdziwego kochanka" I poszła .
- Teraz może pokaż los Winter . - odezwał się Gustaw
Pokazałam . Winter poszła do swojego ojca , który ją wygnał . Płakała , i żaliła się czemu po prostu go nie śledziła . Ale przy porodzie umarła . Potem wilczętami zajął się nieznajoma nam do tąt wilczyca .
- Teraz zobaczmy prawdę o Devinie . Ale musimy o sześć lat do przodu . Powiedziałam i przeniosłam nas w inne miejsce .
DEvil spotkał Valixy . Pokochał ją . Ona z reszta też . Za 4 lata . Ona zaszła w ciąże . On , zwracając się do szamanów ( Valixy była szamanem i zielarką , aż do teraz) , kolegów Valixy , chciał znać przyszłość . Szamani powiedzieli tak :
- Czarna wadera , co teraz będzie młode mieć z tobą szczeniaki , zabije ciebie i twoje życie . Jama śmierci na ciebie czeka , przepowiednia szamanów , nigdy się nie myli !
Wszyscy osłupieli . Valixy zaś zaczęła płakać . Pocieszali ją ...
Ale wróćmy do faktów .Po wysłuchaniu przepowiedni Devil uknuł plan .Gdy miał ratować Valixy specjalnie rzucił się pod meteoryt . To "coś " spadło z nieba nie przypadkowo . Zmienił się wtedy nie do poznania . Wszystko doskonale pamiętał . Do teraz ! Zamienił się w Devin'a . Na następny dzień oszczeniły się szczeniaki . Jednego nazwali Carla , drugiego Geeni . Po godzinie o powiedział coś paskudnego Valixy . Ona uciekając wydarła niestety tylko samczyka . Przypłaciła wyrwanymi skrzydłami . Wszyscy widzieli ten widok . Letii żal sie zrobiło Valixy ...
Ona lecąc , raczej już biegnąc zmieniła wygląd , i dała szczenie przyjaciołom . Bo bowiem nie miała żadnego wyjścia . Namierzyli by ją . Dalej były sceny , i krew...
- Teraz wracamy do czasów rzeczywistych ... - powiedziałam
Powrócilismy !
- Ha , jednak miałam rację ! - powiedziała mówiąc w strone Devila , ale przestała kiedy zobaczyła załamana i płaczaca gorzkim płaczem Valixy ...
Carla zaczęła się przytulać do niej , i pocieszać ją .
- Ty , ty potworze ! - powiedziała Valixy - Ja cię kochałam ! A ty nie ,nie , nie ! Czemu jestem taka , taka - wybuchła gorzkim płaczem ...
< Gustaw>
Rozmawiali ze zmarłym .Winter ...
Każda strona mówi coś innego . Valixy , nie mogąc pozbierać myśli usiadła obok Letii i Oscara i Carli . A oni wmawiali jej że Devil ją oszukał ...
Wszystko było tak prawdopodobne ...
Nag oczami stanął Day , mój ojciec mówiąc ...
- Idź nad wodospad ...
-Po co ?
- Ratuj ich ! Umiesz chyba przewijać czas , podróżować między wymiarami i w czasie ... Jesteś wilkiem czasu ! Nie pamiętasz ?
- Na pewno ojcze ?
- Tak na pewno . Teraz urwie się wizja i leć moja córko ! Tylko ty możesz rozwikłać ten problem ...
Obudziłam się , wstałam i leciałam z prędkością światła .
W końcu dotarłam na miejsce wołając
- Stop !
Rozpędzona prawie wpadłam w przepaść . pomógł mi Oscar .,,
- Dzięki
- Nie ma za co . -Powiedział
Podeszłam do Gustawa i mówię :
- Zmarły nic dobrego nie może powiedzieć na oskarżonego .
Popatrzyli się na mnie .
- Przepraszam , rymuję od urodzenia . Chodzi o to , że zmarły prawie zawsze robi , aby lepiej dla niego wyszło .
- A znasz inny sposób zebro ? -zapytała ze złośliwym uśmieszkiem Zira .
Bardzo mnie to dotknęło . Zebry bardzo często rymują jak ja ...
- Tak znam . - powiedziałam ignorując Zirę
- To jaki ? - zapytał Gustaw - A ,a . Zapomniałem . Czas ?
- Tak czas . - odpowiedziałam
- To ty możesz go zmienić ?! - zapytał Devin
- Nie , nie . Chodziło o to , że możemy wspólnie się dowiedzieć czystej prawdy przez podróż w czasie .
- Na co czekasz ? - zapytał Oscar
- Czekam na was . Zacznijmy podróż od początku .
Nagle zdjęłam mój naszyjnik z szyi , i cofnęliśmy się w czasie .
- Tu zaczęło się wszystko . ..... - powiedziałam
Patrzyliśmy uważnie . Tak właśnie poznali się Winter i Devil
Paczyli sobie w oczy i rozmawiali . W końcu się pocałowali .
Devil z przyszłości się zawstydził . Ja zaś zmieniłam postać ...
( Na taką ):

- Elion , co ci się stało ? - zapytali
- Skutek uboczny ... ale przejdzie jak wrócimy do naszego czasu .
Potem Winter i Devil wyznawali sobie miłość . Widać było , że się kochali . W końcu Winter , zaszła w ciąże . Chciała zrobić próbę małżeńską . Powiedziała więc do Devila tak :
,,Jestem z tobą w ciąży . Nigdy cię nie kochałam i nie kocham . Byłam z tobą tylko dla zabawy . Mam innego , męża . "
- Letia , to jednak prawda . - powiedział Oscar
- Ale nie do końca , zaraz wyjdzie na wasze .
Wtedy , Devil krążył , i zastanawiał się . Powiedział do niej , że się tego nie spodziewał , przecież ja kochał . Wywalił ją aby poszła do " swojego prawdziwego kochanka" I poszła .
- Teraz może pokaż los Winter . - odezwał się Gustaw
Pokazałam . Winter poszła do swojego ojca , który ją wygnał . Płakała , i żaliła się czemu po prostu go nie śledziła . Ale przy porodzie umarła . Potem wilczętami zajął się nieznajoma nam do tąt wilczyca .
- Teraz zobaczmy prawdę o Devinie . Ale musimy o sześć lat do przodu . Powiedziałam i przeniosłam nas w inne miejsce .
DEvil spotkał Valixy . Pokochał ją . Ona z reszta też . Za 4 lata . Ona zaszła w ciąże . On , zwracając się do szamanów ( Valixy była szamanem i zielarką , aż do teraz) , kolegów Valixy , chciał znać przyszłość . Szamani powiedzieli tak :
- Czarna wadera , co teraz będzie młode mieć z tobą szczeniaki , zabije ciebie i twoje życie . Jama śmierci na ciebie czeka , przepowiednia szamanów , nigdy się nie myli !
Wszyscy osłupieli . Valixy zaś zaczęła płakać . Pocieszali ją ...
Ale wróćmy do faktów .Po wysłuchaniu przepowiedni Devil uknuł plan .Gdy miał ratować Valixy specjalnie rzucił się pod meteoryt . To "coś " spadło z nieba nie przypadkowo . Zmienił się wtedy nie do poznania . Wszystko doskonale pamiętał . Do teraz ! Zamienił się w Devin'a . Na następny dzień oszczeniły się szczeniaki . Jednego nazwali Carla , drugiego Geeni . Po godzinie o powiedział coś paskudnego Valixy . Ona uciekając wydarła niestety tylko samczyka . Przypłaciła wyrwanymi skrzydłami . Wszyscy widzieli ten widok . Letii żal sie zrobiło Valixy ...
Ona lecąc , raczej już biegnąc zmieniła wygląd , i dała szczenie przyjaciołom . Bo bowiem nie miała żadnego wyjścia . Namierzyli by ją . Dalej były sceny , i krew...
- Teraz wracamy do czasów rzeczywistych ... - powiedziałam
Powrócilismy !
- Ha , jednak miałam rację ! - powiedziała mówiąc w strone Devila , ale przestała kiedy zobaczyła załamana i płaczaca gorzkim płaczem Valixy ...
Carla zaczęła się przytulać do niej , i pocieszać ją .
- Ty , ty potworze ! - powiedziała Valixy - Ja cię kochałam ! A ty nie ,nie , nie ! Czemu jestem taka , taka - wybuchła gorzkim płaczem ...
< Gustaw>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!