Obudziłam się. Myślałam sobie... Mój brat znalazł partnerkę... Nagle usłyszałam piosenkę... Piosenkę śpiewaną przez Lyx'a! :
Tu nie chodzi, o jej wygląd,
ale o jej wnętrze,
zwisa mi to, czy wygląda ładnie, czy brzydko,
moja miłość do niej zabiera mi powietrze!
Ja kocham ją,
mam nadzieję, że ona mnie,
Ja kocham ją,
a co jak ona powie ''Nie''?
Wtedy me życie straci cały smak,
świat będzie obojętny mi,
ale nie musi być tak, - Wtedy zaciekawiona wyszłam... -
bo odmienić to możesz właśnie ty! - śpiewał wskazując mnie... -
Ja kocham cię,
mam nadzieję, że ty mnie też,
chcę spędzić z tobą całe życie,
które będzie wypełnione miłością obficie,
więc ma najdroższa,
najpiękniejsza, najzdrowsza,
czy zgodzisz się,
i uszczęśliwisz mnie?
Czy zostaniemy parą? - Wyśpiewał. Postanowiłam dać mu odpowiedź w postaci piosenki...
- Ja kocham go,
kocham go szczerze,
Ja kocham go,
i tylko w miłość wierzę,
on napisał dla mnie piosenkę,
za którą daję mu ósemkę,
i mówię, do ciebie, że... - Wskazałam Lyx'a... -
kocham Cię!
On jest tym jedynym,
z którym mogę być,
on jest tym jedynym,
bez niego nie mogę żyć!
Mówiłeś, że twoje życie straci cały smak,
ale ja ci daję odpowiedź Tak! - Wyśpiewałam słowo ''Tak'' i rzuciłam mu się na szyję. Pocałowaliśmy się...
- Czyli się zgadzasz? - Zapytał dla upewnienia.
- TAK!!! - Odkrzyknęłam. Postanowiliśmy iść do rodziców Lyx'a, żeby ogłosili nas parą...
< Lyx <3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!