No, tym razem miałam pecha! Wrrrr. Czy naprawde akurat musiał to być mój
brat? Starszy? Czy nie mógł być to jakiś inny Sam?! I co ja miałam
teraz zrobić? Na pewno będzie mnie próbował "nawrócić". Ja mu nie
pozwolę, ale nie mam zamiaru cały czas mieć go za sobą. Musze się go
jakoś pozbyć. No nie wiem może...
- Zrobić coś złego i poskarżyć się że to zrobił Sam? - powiedziałam to na głos. Szybko się rozejrzałam czy aby na pewno nikt tego nie usłyszał. Na szczęście nikogo nie było. Poszłam się przejść. Zoabczyłam jak Sam rozmawia z tą heroską Jak jej tam było?... Elon? Elyn? Nie! Elion! Tak która rymowała jak zebra. Naprawde to było śmieszne. Nie dość że widać że się zakochał to w kim! Przecież heroska nigdy nie pokocha Sama! Niektórzy to mają gust! Warknełam. Nikt tego nie usłyszał. Za bardzo byli zajęci sobą. Już tak duzo było tych par! Nagle wpadłam na jakiegoś wilka. Była to wilczyca o imieniu... Valixsy. - Uważaj jak chodzisz! - warknełam na nią. ( Valixsy?) |
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!