niedziela, 21 kwietnia 2013

Od Shanti- Nowe życie


Gdy tak się błąkałam mimo, że minął rok i tak nie mogę się pozbierać po smierci rodziców i stracie brata. Nie wiadomo co te potwory z nim robiły, a może on też już nie żyje? Cały czas miałam głowę w chmurach. Nagle wpadłam na jakiegos wilka i się ocknęłam.
- Mogłabys uważac jak chodzisz ?- Zapytał sarkastycznie ale łagodnie wilk.
- Ja... przepraszam. naprawdę przepraszam...- Jąkałam się.
- Nic się nie stało. Przecież to nie koniec swiata nie? Mam na imię Draco a ty?
- Shanti. Miło mi Draco.- powiedziałam, i się speszyłam.
- Powiedz Shanti, co robisz sama w tym lesie. Nie należysz do żadnej watahy?- Gdy wypowiedział słowo WATAHA, chciało mi się płakać. Wszystkie wspomnienia wróciły a szczególnie ten okropny dzień.
- Nie..- Oznajmiłam drżącym głosem. Opanowałam się po chwili i zapytałam.
- Czy mógłbys mi powiedzieć, gdzie znajdę dobrą watahę.
- Ja należę do Watahy Krwawe Wzgórze. Może nazwa odpycha, ale nie jest tak jak myslisz. To co... chceż?- Zastanawiałam się chwileczkę po czym obwiesciłam
- Jasne, z chęcią dołączę. Poprowadzisz?
- Ok.- I powędrowałam za nim na tereny watahy. Po dotarciu poznałam samca alfę Gustawa i samicę alfa Ginewrę. Przyjęli mnie, i bardzo się z tego cieszyłam. Nareszcie mogę zacząć życie na nowo! Być może nie zapomnę o tym co się stało, ale przynajmniej nie będę tak przeżywać. Odrazu, bez zastanowienia wybrałam stanowisko spiewaczki. Dzięki muzyce byłam sobą. Gdy spiewałam czułam się odwazniejsza, pewniejsza, bezpieczniejsza i silniejsza. Pozwiedzałam tereny i przyszłam do jaskini. Byłam zmęczona, a poza tym nie miałam nic do roboty.
,, Jutro cos porobię'' - Pomyslałam i zasnęłam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!