środa, 17 kwietnia 2013

Od Moona- Jak zostaliśmy parą i rodzicami





Od dawna kochałem Samantę . Była miła , szczera i przyjacielska . Dzisiaj będąc razem z nią powiedziałem :
- Samanta , chciałem ci coś powiedzieć ...
- Tak ?
- Zostaniemy parą ? Kocham cię ponad wszystko - powiedziałem i wstrzymałem oddech .
Ona bez namysłu powiedziała :
- Tak ! Ja też zawszę cię kochałam .
Wtedy po raz pierwszy pocałowaliśmy się ...
Nagle coś mnie prze nikło przez zemnie jakieś dziwne uczucie.. .
- Mony , co ci jest ? - zapytała patrząc na mnie .
- Coś poczułem ... To wilk ...
- To idźmy lepiej to sprawdzić ...- powiedziała - Ja tez coś poczułam .
Idąc przez zarośla zobaczyłem małą istotę umierającą .
- Co ci jest ?! - podbiega i pyta się kilkodniowej wilczycy .
- Ech , boje się was ! - powiedziała głosem niczym anioł
- Nie bój się . - powiedziałem
- Skąd mogę wiedzieć że to nie wrogowie ?!
- Jesteśmy z przyjaznej watahy . Ja jestem Samanta , a to Moon ...
- No dobrze .
Popatrzyłem się na Samantę .
<< Już szczeniak ?>>
<< Możemy go przygarnąć ?>>- powiedziała bardzo cicho
<< No nie wiem .>>
<< To jak ? ( Samanta zrobiła minkę)>>
<< Dobrze .>> - powiedziałem .
- To możemy zostać twoimi rodzicami . przygarniemy cię . - powiedziałem
- Dziękuję .
- A właściwie , jak ci na imię ?
- Lea .
- Więc tak , Lea...- powiedziała i urwała w połowie zdania .
Obok niej zabłysło światło i odezwał się z góry bóg Day
- Od teraz Samanto , zmieniasz postać . A zdrobnienie twojego imienia to Sami . Starzejesz się tez o rok .
Światło przestało błyszczeć , a z niego wyszła Samanta .
- Wow . Teraz wyglądasz o wiele lepiej . - powiedział Moon
- To może chodźmy go Gustawa ?
- Nie trzeba . Wszystko widziałem i wiem .
< Gustaw ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!