sobota, 20 kwietnia 2013
Od Lei- Rozmowa
Otworzył się przede mną nawy świat. Basiory , wadery były jakieś inne . Valixy , moja babcia była nawet jest zadowolona z Sami , że stała się odpowiedzialniejsza .Moon , mój przybrany ojciec uwielbiał się ze mną bawić , a ja z nim . Dzisiaj chowając się za skałę podsłuchałam rozmowy moich przybranych rodziców ...
- Sami , no wiesz ... - powiedział Moon
- Tak mój drogi ?
- Chciałem cię zapytać , czy jesteś w ciąży .
- Nie , nie . a co ? - powiedziała przejmując się .
- No bo wiesz , chciałbym mieć szczeniaki .
- Yyy , no wiesz ... Mamy Lee ...Nie za szybko ?
- No wiesz Lea to nie nasza córka . Ale ja ją kocham!
Przysłuchiwałam się .
- No ja też .Z szczeniakami troszeczkę poczekajmy . Tak z nie wiem , kilka dni ?
Nagle ktoś mnie przytrzymał za ramię .
- Spokojnie - powiedział Gustaw - Ja też tą rozmowę słyszę .
- No . Ale nie wiem na pewno czy mnie kochają ...
- Lea . Oni cię kochają . Tylko chcą mieć jeszcze jedno szczeniątko , żebyś miała rodzeństwo .
- Rozumiem . Tylko że jeśli oni pokochają bardziej tamte szczenięta i mnie wyrzucą , mówiąc,, Mamy lepsze szczeniaki , wynocha !"
< Gustaw , skończysz ?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!