wtorek, 23 kwietnia 2013

Od Afrodyty- Jak dotarłam

Nie pamiętam dokładnie wszystkiego ale z tego co już udało mi się zapamiętać to to, że nie byłam chciana w mojej watasze. Moja mama żyła w grupie wilków której nie można było w żaden sposób sprzeciwiać się. Samiec alfa Zerk był bardzo złym i agresywnym przywódcą organizował on różne tajne grupy wilków które miały śledzić i zabijać wszystkich którzy się im nie spodobali zachowaniem bądź tych którzy powiedzieli jakieś złe słowo o Zerku. Gdyby on dowiedział się o tym że moja mama ma mieć młode z jego największym wrogiem od razu skazał by ją na śmierć. Dlatego uciekła od stada a gdy mnie tylko urodziła opiekowała się mną w ukryciu aż skończyłam 2 miesiące. Rozstanie było bardzo bolesne ale wiem, że musiała mnie opuścić gdyż Zerk zorganizował już grupę która miała poszukać moją mamę. Zostałam sama. Pałętałam się po świecie i walczyłam o życie bez niczyjej pomocy. Odkrywałam swoje talenty i tak przez przez 1 rok i 10 miesięcy. Już miałam tego dosyć ostatni dzień cały przepłakałam gdy nagle zobaczył mnie pewien nieznajomy wilk a był to Gustaw:
- Co się stało? Zapytał lekko zdziwionym głosem
- mam już dosyć, nie mam gdzie się podziać. – odpowiedziałam
- nie martw się.
- łatwo powiedzieć lecz ja naprawdę już nie wiem gdzie mogę mieszkać.
(Gustaw)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!