-dziękuje że opowiedziałaś mi o tej watasze, widzę że jesteście jedną wielką zgraną rodziną.powiedziałam
- Masz racje- Valixsy uśmiechnęła się- ale dzisiaj wasza rodzina powiększyła się o 3 szczeniaki i o ciebie oczywiście.
- miło mi. Bardzo mi się tu podoba już nie mogę doczekać się żeby
poznać wszystkich osobiście.- powiedziałam rozglądając się dookoła czy
nie widać jakiś innych wilków
- mam pomysł!- wykrzyknęła wilczyca stojąca obok mnie tak głośno że aż
podskoczyłam przestraszona - a gdyby tak zorganizować przyjęcie
powitalne na twoją cześć.- kontynuowała
- no nie wiem.- odrzekłam nieśmiele
- to jest świetny pomysł! choć szybko za mną do Gustawa zapytać się o zgodę
przebiegliśmy przez las prawie z szybkością światła, gdy nagle prawie wpadłybyśmy na zdziwionego naszym zachowaniem Gustawa
- co się stało? zapytał wystraszony
- chciałybyśmy urządzić przyjęcie powitalne... Możemy - powiedziała zziajanym głosem Valixsy nie mogąc złapać oddechu.
<Gustaw>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!