piątek, 29 sierpnia 2014

Od Lucius'a - Jak tu dotarłem?

Miałem już 10 wizje w moim życiu. A widziałem duchy, demony i wszystko co złe. Poszedłem na moje ulubione wzgórze i rozmyślałem. 
- *Czy to na prawdę było w realnym życiu? Czy jestem wybrańcem?*  
Gdy nagle mój spokój i moje rozmyślanie przerwały dziwne dźwięki jakby wycie wilka... Przemieniłem się w konia i pobiegłem ile sił w nogach w stronę tamtego miejsca. Wtedy spotkałem Gustawa. Wilka. 
- Skąd te dźwięki? - Spytałem nerwowo.
- Jakie dźwięki? Ja nic nie słyszę... - Odparł.
- Ech, czy tylko ja coś słyszę? - Zapytałem.
- Albo masz coś z głową, albo masz niezwykłe zdolności... - Rzekł cicho. - Może chciałbyś dołączyć do mojej watahy?
- No pewnie. - Uśmiechnąłem się szeroko.
 - Gdy już porozmawialiśmy, szukaliśmy dla mnie odpowiedniej jaskini. Były czarne, różowe, a nawet białe białe. Nagle zobaczyłem tą jedyną w swoim rodzaju. Tą z reliktem.
- *Ta jest dla mnie!* - Pomyślałem.
- Gustaw, wybieram tą z reliktem. - Uśmiechnąłem się.
- Jakim reliktem? - Zapytał zdziwiony.
- *Wiedziałem, że nie zrozumie..* - Pomyślałem, nie spodziewając się, że Gustaw czyta wszystkie moje myśli.
- Jutro opowiesz mi więcej o tym relikcie. Może wówczas zrozumiem. - Rzekł.
Później poznałem resztę stada. Najbardziej polubiłem Monster, Link'a, Pew'a, Eve, White Magic, Pearl i Crazy'ego. Jeszcze później miałem wizje, ale tylko z demonami... W sumie nawet dobrze mi się tu żyje, lecz nie wiem czy zostając tu nie popełnię jakiegoś błędu w swoim dziwnym życiu. Ale co tam! Czas zamieszkać w jakimś cywilizowanym miejscu, a nie stać na deszczu i medytować. Najwięcej czasu spędzam w samotności, w pobliżu Pustkowia Rozmyśleń i w Lesie Czarnego Rumaka. W lesie można mnie rozpoznać przez tą wkurzającą aurę, dzięki której niektórzy się duszą. Ale tam! W końcu jestem jakimś wybrańcem, czy coś... Nie ważne.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Od Ami - Jak tu dotarłam?

Spałam, i śniło mi się, jakby to było magiczne - całe hawaje zmieniły się w kolorową krainę. Niestety obudziłam się, ale to cały czas mnie męczyło. Wreszcie spytałam mamę, czy to było na prawdę, a mama powiedziała, że nie. Wtedy dopiero miałam straszną ochotę na poznanie świata poza naszą wyspą. Wymknęłam się więc na statek i udawałam psa. To było straszne! Musiałam jeść jakieś suche kulki i być czesana jakąś szczotką, ale w końcu dotarłam do Ameryki. Było ślicznie lasy, łąki, góry, kaniony i wielkie rozległe stepy. 
 - *No i czego tu jeszcze chcieć?* - pomyślałam. Wtem spotkałam Ginewrę. Wpadliśmy na siebie przypadkowo. 
- Dzień dobry. - Zagadałam. - Można gdzieś tutaj zostać na dłużej?
- Tak, jestem samicą alfa Watahy Krwawego Wzgórza. Spytaj się mojego partnera, Gustawa. Jeżeli on się zgodzi, możesz zostać. A jak masz na imię?
- Dobrze, spytam się. Jestem Ami.
Pożegnałam się i ruszyłam w dalszą drogę. Kilka kroków dalej, w pobliskich krzewach, spotkałam alfę Gustawa, partnera Ginewry.
- Dzień dobry. Spotkałam przed chwilą Ginewrę i chciałam się zapytać, czy jest tu coś wolnego do zamieszkania, oczywiście o ile mnie przyjmiecie...
- Przyjmę cię. Pokażę ci jaskinię, która może ci się spodobać. - Odparł. Zaprowadził mnie do starej, różowej jaskini. 
- *Hmmm, ta będzie idealna!* - Pomyślałam. Zamieszkałam tu, ale musiałam zrobić remont. W 3 dni się wyrobiłam, a przy okazji poznałam wtedy Zuko, White Magic, Link'a, Eve, Pew'a, Peetę i Percy'ego. Bardzo tutaj miło. Stroiłam się i chodziłam na występy Bloody Hill. Pewnego razu pomyślałam sobie:
 - Piękne miejsce, super muzyka, miłe wilki... Zostaję!
Wtedy napatoczył mi się Zuko.

< Zuko? >

Od Crazy'ego - Jak tu dotarłem?

Jej, jej, jej! Bawiłem się z innymi zwierzakami, skakałem, biegałem, aż w końcu poszedłem spać.
 - *Chyba trzeba wyruszyć w świat. Po przygodę* - Pomyślałem. Akurat w tej chwili zjawili się kłusownicy - wskoczyłem do ciężarówki i pojechałem nią do Ameryki. Miałem już dobre 2 lata, kiedy spotkałem Gustawa. Dogadaliśmy się, przyjął mnie do watahy i pierwszego dnia polowałem samotnie i przechadzałem się po terenach i ujrzałem Witchitę. 
- *Jej, ale ładna wadera* - Pomyślałem. Idący obok niej samiec oddalił się. Podbiegłem do niej i powiedziałem:
- Cześć, jestem Crazy. 
- No cześć, jestem Witchita. - Odpowiedziała z delikatnym uśmiechem.
Pogadaliśmy. Byłem trochę nieśmiały. Ona musiała iść pokazać komuś tereny, a ja postanowiłem, że jutro powiem jej co czuję. Następnego dnia zjawiłem się w jej jaskinie i zapytałem się jej, czy zostanie moją dziewczyną, a ona odpowiedziała że tak. Codziennie gadaliśmy o czymś, spędzaliśmy czas przy ognisku, no a w końcu z nią zamieszkałem. Było wspaniale. Zostałem tu, bo poczułem, że to jest moje miejsce na ziemi!

Nowy wilk - LUCIUS

  • Lucius


Imię: Lucius [czyt. Lucjus], przezwisko Soul [czyt. soul, ang. dusza]
Płeć: Samiec
Wiek: 4 lata
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Nauczyciel latania
Cechy charakteru: Nieuchwytny, skryty, tajemniczy, z poczuciem humoru ale i tak zawsze jest lekko poważny
Cechy fizyczne: Bardzo szybki i wytrzymały
Znak szczególny: Niebieska sierść
Słaby punkt: Prawa, przednia łapa
Boi się: Powrotu demonów
Waga: 75 kilogramów
Wzrost: 90 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Wszyscy z watahy, łącznie z towarzyszami
Rasa: Mieszaniec
Żywioł: Lód, Magia, Powietrze
Moce: [9/15] Telepatia, latanie, tworzenie lodowych konstrukcji, przywoływanie potworów, magiczny oddech, leczenie, trąba powietrzna, zamiana w konia i smoka
Partner/ka: Czuje coś do Lauren
Rodzice: Lily i Bestroy [nie należą do watahy i nigdy nie będą]
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Brak
Kraj pochodzenia: USA, przy Wodospadzie Niagara
Lubi: Być sam, czasami w towarzystwie, ciemność
Nie lubi: Światła, brzasku
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłem się w innej watasze i dołączyłem do tej. Tyle musisz wiedzieć.
Właściciel: sonia
WITAJ W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!

Od Speepy'ego - Jak tu dotarłem?

Przechadzałem się po jakimś lesie. Odwiedziłem już ze 20 watach. Szukałem jakiś tropów mojej siostry, ale znalazłem jedynie parę szczeniąt.
- Dzień dobry. Jestem Megan, a to Claire. - Powiedziała różowa wadera.
- Cześć jestem Sleepy. Czy mogę gdzieś znaleźć White Magic?
- Tak, jest w naszej watasze.
Podziękowałem szczeniakom i ruszyłem dalej.
 - *Uff... w końcu ją znalazłem* - pomyślałem. 
Wpadłem na alfę - Gustawa. Trochę dziwne uczucie... Och, ale się zawstydziłem...
- Czego tu szukasz? - Zapytał nieufnym tonem.
- Siostry. - Odpowiedziałem.
- Jak ma na imię? 
- White Magic.
- Jest tu. - Powiedział. Podziękowałem mu. Pobiegłem szybko z uśmiechem na pysku.
Kiedy ją znalazłem, skoczyłem na nią z krzykiem:
 - Siostro!W końcu cię znalazłem!
Wadera zrzuciła mnie z siebie
 - Przepraszam, ale to jakaś pomyłka! Ja ciebie nie znam!
Tak jak myślałem... Postanowiłem wszystko jej opowiedzieć. Uwierzyła mi. Zamieszkałem z nią poznałem i poznałem jej partnera, Link'a. Jak na wilka natury to bardzo fajny gość. Zostałem tutaj. Oto moja historia.

Od Pearl - Jak tu dotarłam?

Latałam sobie w Himalajach.
Było to już po stracie ojca i matki.
W pewnym momencie, już bardzo daleko na zachód od domu znalazłam gigantyczny szczyt.
Postanowiłam go pokonać.
Na jego szczycie dojrzałam wyjącego wilka.
Wylądowałam.
Był to Gustaw.
Poznaliśmy się, nieco ze sobą rozmawiając. 
W końcu zapytał:
 - Może chcesz dołączyć do mojej watahy?
 - Chętnie. - Uśmiechnęłam się. 
No i tak dotarłam do Ameryki i do tej watahy.
Gustaw postanowił mnie trochę oprowadzić.
Najpierw pokazał mi Łąkę Wygnania, Słoneczną Polanę, łąki tam gdzie polujemy, a w końcu przedstawił mnie innym wilkom.

Od Jenifer - Wspaniała chwila

Wstałam wcześnie rano . Obudziły mnie potworne skurcze i bóle brzucha . 
-Kitsurui ... - Wyszeptałam . Ten zerwał się na równe łapy .
-Co się stało ? 
-Idź po Ginewrę ... 
Gdy samica alfa przyszła bóle nasiliły się . Ginewra wyprosiła mojego partnera z jaskini . Zaczęło się ... 
***
Poród trwał znacznie dłużej niż zakładała Ginewra . Gdy tylko wszystko się skończyło poprosiłam żeby zawołała Kitsurui'ego . 
-Gdzie one są ? - Zapytał podchodząc do mnie .
-Tutaj . - Szepnęłam i odsłoniłam trzy małe kłębki . - Chcesz jedno potrzymać ? - Zapytałam z uśmiechem . 
-Niech się obudzą 
-Oj ... proszę . 
-No dobrze . - Kitsurui wziął na łapy waderę . Ta otworzyła ślepka i zaczęła próbować złapać nos mojego partnera . Gdy już jej się to udało lekko go ugryzła . Zaśmiałam się cicho . 
-Wymyśl jej imię Kitsurui . 
-Dlaczego ja ? 
-Bo tak . 
-No dobrze ... nazwiemy ją Sandstrom 
-Ok . Tego tutaj nazwiemy Cato .
-A co z tym trzecim ? 
-Może być Seke ? 
-Jak dla mnie pasuje . 
Kitsurui położył się obok mnie a szczeniaki leżały pomiędzy nami . Czułam , że stworzymy szczęśliwą rodzinę .

Od Darkness'a - C.D. opowiadania Mikasy ''Przy ognisku''

Podkład muzyczny: 
<nieobowiązkowy, ale dodaje fajnego klimatu>



Cały pomysł z ogniskiem bardzo mi się spodobał . A gdy Mikasa wprowadziła lekki klimat grozy było jeszcze fajniej .
-No Dark ... twoja kolej . 
-No dobrze ... Opowiem wam historię pustyni . Pustyni samotności . Dawno dawno temu na owej pustyni walczyły ze sobą dwa rody . Dowódcy wojsk które zaczęły przegrywać wycofali się do jaskini zwaną Przeklętym łbem pozostawiając żołnierzy na pastwę wroga . Nikt jednak nie wyszedł z tej jaskini . Wszyscy zginęli w środku . Od tamtego feralnego dnia jeszcze nikt nie wyszedł z tamtej pułapki . Nie ważne czy był to turysta czy cała karawana . Nikt nie uchodził z życiem . Zaniepokojeni tą sprawą mieszkańcy postanowili wysłać tam grupę . Wysyłali tak kilkanaście grup ale wróciła tylko jedna . Każdy z jej członków miał tak zniszczoną psychikę , że w kilka dni po dotarciu do cywilizacji popełniali samobójstwa w bardzo dziwny sposób . Postanowiono , że jeżeli jednym się udało to trzeba wysłać kolejnych . W taki właśnie sposób powstała grupa Cha-rl-ie . Było w niej 3 śmiałków . Chan , Rolan i Iven . Gdy tylko dotarli na miejsce rozbili obóz i postanowili przeczekać do następnego dnia . W nocy jednak żaden z nich nie zmrużył oka. Koło namiotu ciągle coś chodziło . Krzyczało i przeraziło by nawet największego twardziela. Gdy nastał ranek weszli do jaskini . Już po chwili zaczęły dziać się dziwne rzeczy . Kompas kręcił się z taką prędkością , że mógłby amputować palec . Latarki zaczęły gasnąć pomimo , że miały nowe baterie . Jednak cała trójka wchodziła głębiej ... i to był ich największy błąd . Trafili na długi korytarz . Chan i Iven szli przy ścianie . Nagle z podłogi coś wystrzeliło . Rolan który szedł środkiem zatrzymał się a po chwili rozpadł na dwie połówki . Wnętrzności wylały się na podłogę barwiąc ją na czerwono . Ocaleli rzucili się biegiem w głąb jaskini . Po drodze unikali wszelkich pułapek ale nagle korytarz zaczął się rozdwajać . Postanowili się rozdzielić . Po dłuższej chwili dotarli do pokoju ze szklana ścianą pośrodku . Korytarz za nimi się zamknął . A do Ivena weszła pewna postać . Miała dwa metry wzrostu i wielką dziurę w głowie . Chan patrzył jak potwór rozrywa na strzępy jego kolegę ... dosłownie . Oderwał mi ręce , nogi potem zaczął obdzierać ze skóry . Gdy ofiara była na wyczerpaniu postać zanurzyła rękę w jej krwi po czym napisała " You are next ... " Przerażony Chan nie miał już odwrotu . Zaczął zagłębiać się w ciemny korytarz . Po drodze trafił na różne przeszkody które pozbawiły go oka , palca i rozcięły cała nogę . Ledwo żywy wydostał się na powierzchnie . Wrócił do obozu i klęknął ... modlił się gdy zobaczył , że coś rzuca na niego cień . Gdy odwrócił głowę zobaczył to czego najbardziej się obawiał . Zwierzę z głębi jaskini . Płakał , prosiło wolność ale potwór nic nie rozumiał . Połamał mu ręce , potem nogi . Zadał parę bolesnych ciosów w brzuch . Chan powoli tracił przytomność ale oprawca napawał się krzykiem . Po chwili pojawiło się coś jeszcze . Demon ... potwór który torturował Chana uciekł a ten zaś zaczął dziękować . 
-To jest twój koniec ... - Usłyszał szept ducha . Chan znowu zaczął płakać i błagać o przebaczenie . Duch nie chciał jednak tego słuchać i bez wahania wyrwał mu serce . Ostatni śmiałek poległ dławiąc się własną krwią .
Wilki popatrzyły na mnie z lekkim przerażeniem ale też ciekawością . 
-Kto następny ? - Zapytałem a kilka wilków podniosło łapę do góry . 
-Ja chcę . - Powiedział Daniel przysuwając się bliżej ognia . 

< Daniel znasz jakąś ciekawą historię ? > 

Dopisek od właściciela wilka : Horror wymyśliłem samodzielnie .

Apel na chacie!

Uwaga ludzie, wilki i towarzysze!
Wszyscy właściciele, którzy są choć trochę aktywni, mają być dzisiaj na chacie o 18:00!
Jeżeli ktoś ma problemy z chatem, to proszę napisać mi na PW swój nick na chacie i powód, w który będę w stanie uwierzyć.
Sprawa życia i śmierci! Liczę, że ktoś będzie na tym chacie. Ja czekam o 18:00. Nie ignorujcie tego ogłoszenia, ponieważ będzie to pierwsza chatowa debata! Musimy omówić parę spraw. 
Ostrzeżenie:
na chacie nie działa ''ą''. Proszę go nie używać, bo wtedy znika cały wcześniej napisany przez was tekst. 
***
Gdyby ktoś był wcześniej niż o 18:00, proszę napisać tylko ''jestem'' i nie ładować się w rozmowy - grozi zbanowaniem. Nie chcę niepotrzebnego chaosu. Czekacie aż ja się odezwę. Amen. Ach, i nie ma to wyglądać tak, że czekamy na 
Po zebraniu ten kto ma czas może popisać na luzie. Od razu mówię, że nie będzie właściciela Ginewry, ponieważ ma remont i duże problemu z internetem, obecnie nie ma go w ogóle.
Czekamy na was do 18:05. Nie spóźnić mi się, bo skórę wygarbuję! A jak chcecie się koniecznie spóźnić, to chociaż napiszcie dlaczego i w których godzinach mam was oczekiwać.

To tyle, mam nadzieję że wpadniecie! Bo w sumie, nie macie wyjścia... Pa! Widzimy się o 18!

Jenifer urodziła - CATO, SANDSTORM i SEKE

  • Cato



Imię: Cato [czyt. Kato]
Płeć: Samiec
Wiek: Kilka godzin
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Uczeń, w przyszłości wojownik
Cechy charakteru: Bardzo odważny, spokojny, opanowany i zaradny, co nie znaczy, że nie lubi się pośmiać - główne cechy Cato. Pomysłowy i inteligentny. Nie da sobie w kaszę dmuchać.
Cechy fizyczne: Silny, wytrzymały i szybki. Nieźle walczy mieczem. Nie umie latać.
Znak szczególny: Złote oczy, które odziedziczył po rodzicach i brązowe futro.
Słaby punkt: Pysk
Boi się: Utraty rodzeństwa
Waga: 50 kilogramów
Wzrost: 90 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Seke, Sandstorm, Hill
Rasa: Wilk grzywiasty
Żywioł: Powietrze
Moce: [5/15] Utworzenie wichury, kierowanie wiatrem, zmiana szybkości wiatru, super prędkość, telepatia
Partner/ka: Czemu by nie C:
Rodzice: Jenifer i Kitsurui
Potomstwo: Nie wie czy chce
Inna rodzina: Seke - brat, Sandstorm - siostra
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Raz na jakiś czas samotność, spokój
Nie lubi: Natrętów
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłem się tutaj.
Inne zdjęcia: Gdy dorośnie
Właściciel: Karoluna
***************************
  • Seke



Imię: Seke
Płeć: Samiec
Wiek: Kilka godzin
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Uczeń, w przyszłości obrońca rannych
Cechy charakteru: Miły, opiekuńczy, troskliwy, dobro duszny, otwarty, inteligenty, często szalony, potrafi wiele przebaczyć, wierny, odważny, honorowy
Cechy fizyczne: Seke jest silny, szybki, skoczny, świetnie pływa, ale nie jest za bardzo zwinny 
Znak szczególny: Różowy naszyjnik
Słaby punkt: Ogon
Boi się: Że nie osiągnie swojego życiowego celu
Waga: 54 kilogramy
Wzrost: 90 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Cato, Sandstorm
Rasa: Wilk grzywiasty
Żywioł: Czas
Moce: [4/15] Sterowanie czasem, możliwość cofnięcia się w czasie, zatrzymanie czasu, zaburzenie cyklu dnia i nocy (moc nie opanowana), telepatia
Partner/ka: Bardzo by chciał trafić kiedyś na tą jedyną
Rodzice: Jenifer i Kitsurui
Potomstwo: Decyzję odda w łapy partnerki
Inna rodzina: Cato - brat, Sandstorm - siostra
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Szczerość, zachody słońca, czasami pobyć sam
Nie lubi: Kłamców i zdrajców
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłem się tu!
Inne zdjęcia: Jako dorosły
Właściciel: Zecor1998
***************************
  • Sandstorm



Imię: Sandstorm [ang. Burza Pisakowa]
Płeć: Samica
Wiek: Kilka godzin
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Uczennica, jeszcze nie planowała przyszłego stanowiska
Cechy charakteru: Sand to wadera, która bardzo często chodzi posmutniała. Taką już ma urodę, ale i również styl życia. Woli raczej spokojne i ciche miejsca, szybko przywiązuje się do bliskich jej wilków, jest bardzo tajemnicza i beztroska. Robi to, na co w danej chwili ma ochotę. Jest delikatną wilczycą, która nikogo nie chce zranić, ale sama też nie chce być raniona. Ma w sobie dużo kultury i poczucia odpowiedzialności. Jest honorowa, sprawiedliwa, zawsze dotrzymuje słowa. Stale zgłębia swoją wiedzę na różne tematy. Jest nieśmiała, ale zarazem i odważna. Staje w obronie rodziny i przyjaciół, a także szczeniąt. Dobrze się uczy, jest lojalna i ma ładny, sopranowy głos. Spokojna, nie lubi działać pod wpływem emocji, żyje w harmonii i w pełni korzysta z życia.
Cechy fizyczne: Storm jest bardzo lekka i gibka, nie brak jej zarówno skoczności, szybkości, zwinności jak i wytrzymałości, ale niestety, niezbyt zna się na pływaniu, a także lataniu i walce. To jej słabe strony. Ruchy ma płynne, dumne i dystyngowane, ale kiedy biegnie, to jak rakieta - ma bardzo opływowy kształt, dzięki czemu tnie powietrze i może szybko biegać.
Znak szczególny: Jedna z łap jest czarna i ma interesujący wzór na udzie. Ma białe cieniowanie na sierści, ale widać je tylko o wschodzie i zachodzie słońca.
Słaby punkt: Grzbiet - ma bardzo delikatny kręgosłup.
Boi się: Bardzo dużych zwierząt, zginąć
Waga: 30 kilogramów
Wzrost: 65 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Chciałaby poznać Nasari, Dawn Flame'a, Lonely'a i Lukas'a
Rasa: Mieszaniec
Żywioł: Ziemia, Natura, Magia
Moce: [15/15] Telepatia, kontakt ze zwierzętami, wyostrzony węch, czytanie w myślach innych wilków, zmiana postaci, niewidzialność, oddychanie pod wodą, widzenie w ciemności, przyspieszanie wzrostu roślin, zmiana swojego rozmiaru, mówienie po ludzku, latanie bez skrzydeł [nie opanowane], władza nad księżycem i innymi ciałami niebieskimi. No i najważniejsza - wywoływanie burzy piaskowej.
Partner/ka: Podoba jej się Peace
Rodzice: Jenifer i Kitsurui
Potomstwo: Brak, ale mogłaby mieć
Inna rodzina: Cato i Seke - bracia
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Pustynie, samotnie, ładną pogodę, miłe miejsca
Nie lubi: Ciemności, wojen, bólu, tłumu, krwi, demonów
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłam się w tej watasze u boku wspaniałych rodziców i braci
Właściciel: KJK
WITAJCIE W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!