czwartek, 1 maja 2014

Od Omegi - C.D. opowiadania Rose ''Zbieranie kwiatów''

 - Jakie masz stanowisko? - Zapytałam po chwili.
 - Jestem tropicielką. - Odpowiedziała z uśmiechem. - A ty?
 - Zarządcą meteorologów. - Odrzekłam z dumą.
 - Serio? A ile masz lat?
 - Trzy.
 - I już wspięłaś się na tak wysoki poziom? 
 - No, tak... Ale Lo i Lauren też na to zasługują. Wszyscy robimy to samo, ale to ja piszę prognozy. Więc nie reprezentuję wyższego poziomu niż oni. A ty, Rose, ile już lat przeżyłaś?
 - Trzynaście. - Odparła.
 - Jakiej jesteś rasy?
 - Wilk indiański. A ty?
 - Wilk zimy. - Odpowiedziałam.
 - Tak jak przewidywałam. - Uśmiechnęła się. - Masz jakiegoś partnera?
 - Nie... Chyba do końca życia zostanę samotna. A ty, Rose?
 - Miałam w życiu jednego. Miał na imię Herkules. Niestety, zmarł...
 - Bardzo mi przykro. - Rzekłam. - Jaką masz historię?
 - Żadną. Urodziłam się w tej watasze, następie odłączyłam się od niej, lecz wróciłam i pragnę założyć tu rodzinę na nowo. Ale chyba mi się to nie uda...
 - Uwierz w siebie! A ktoś z watahy ci się podoba?

< Rose? >

Od Kim - C.D. opowiadania Lo ''Nasze wspólne święta''

Pokręciłam głową.
 - Sny często się spełniają, Lo. - Powiedziałam.
 - Właśnie! - Dodał Macklemore, rzucając mi porozumiewawcze spojrzenie.
 - Jak miała na imię? - Spytał Gary.
 - Niki.
 - A widziałeś, jak wyglądała? - Pytała Nira.
 - Owszem, widziałem. 
 - Jak?! - Spytaliśmy wszyscy.
 - O tak... - Rzekł, wysyłając nam jej obraz poprzez telepatię:
 - Ale nie wiem, czy tak będzie wyglądać w prawdziwym świecie, jeżeli się zjawi...
 - Znasz imiona szczeniąt? - Spytał John.
 - Tytania, Oberon, Europa, umbrel, Ganimeis, Kallito, Miranda, Ariel. - Odrzekł.
 - Oby wszystko się spełniło. - Uśmiechnęłam się.
 - A ty John, rozglądasz się za kimś? - Zapytał Macklemore.

< John? Macklemore? >

Od Karo - C.D. opowiadania Laeti ''Nowy przyjaciel''

Nie wiedziałem że Leati ma siostrę ... trochę się zawstydziłem gdy tylko się o tym dowiedziałem ale już po chwili rumieńce zeszły mi z pyska . Nie wiem czemu denerwowałem się przy wszystkich waderach ale nie przy Leati ... Podczas zabawy w wodzie próbowałem się nad tym zastanowić ale ona nie dawała mi się skupić . Bawiłem się z nią dobrą godzinę ale postanowiliśmy wyjść . 
-Selene ... czemu nie przyjdziesz popływać ? - Zapytałem 
- Nie chcę ... - Powiedziała uciekając ze wzrokiem w drugą stronę . 
*- Ona nie za bardzo umie pływać * - Usłyszałem głos w mojej głowie . Była to telepatyczna wiadomość od Leati . Zaskoczyło mnie to ponieważ ja dopiero uczyłem się tej umiejętności . 
-Chcesz się przejść ? - Zapytałem Leati 
-A gdzie ? 
-Brzegiem rzeki ... 
-Dobra to idziemy . - Odpowiedziała i ruszyliśmy . 
-Nie wiedziałem że ona nie umie pływać . 
-Ta ... mogłam ci powiedzieć .
-A może moglibyśmy jej jakoś pomóc . 
-Jak ? 
-Znam miejsce gdzie jest bardzo płytko ... może mogła by tam nauczyć się pływać . A potem mogli byśmy jeszcze się pobawić . To jak ? 

<Laeti ... nauczymy Selene ? >

Od Thunder'a - C.D. opowiadania Ty ''Szukanie przyjaciół''

 - Wiem... - Szepnąłem i szybko zmieniłem temat. - A kim są twoi rodzice?
 - Moi rodzice nazywają się Ysabeau i Bandit. A twoi?
 - Ja mam tylko mamę, Kyę. Być może wkrótce będę też mieć przybranego ojca.
 - Masz jakieś przeczucia, kto to będzie?
 - Midsummer Night. Jestem tego pewien. Masz jeszcze jakąś rodzinę, prócz rodziców i rodzeństwa?
 - Tak. Yuka i Fury są moimi dziadkami, świętej pamięci Thea, a także Toxy i Inaris to prababcie, King jest pradziadkiem, Rose to moja praprababcia, Tancred, który już odszedł, to mój wujek. A Ian i Kazan są moimi kuzynami. A jak z twoją familią?
 - Chwila! Twoim ojcem jest Bandit, nie? Moja mama to jego siostra!
 - Czyli jesteśmy kuzynami.
 - Właśnie! Twoja mama to moja ciotka, a ojciec wujek.
 - To znaczy, że twoja mama jest moją ciocią.
 - Tak. Czemu wcześniej o tym nie wiedzieliśmy?
 - Nie wiem. - Uśmiechnęła się. - Czego nie lubisz? Było o tym, co lubimy, teraz przyszła pora i na odwrotność. Więc?
 - Nie lubię, kiedy traktuje się mnie jak dziecko i gdy wszystko spoczywa na moich barkach. - Odparłem. - A jak jest u ciebie?
 - Są trzy rzeczy, których nie jestem w stanie znieść. Znęcania się na młodszymi, obłudy i niedotrzymywania obietnic. - Odparła.

< Ty? Co dalej? >

Od Yuki - C.D. opowiadania Fury'ego ''Woda wszędzie!''

Delikatnie pocałowałam mojego partnera.
 - Wesołych świąt. - Powiedziałam, podnosząc ku niemu oczy.
 - Wzajemnie. - Odparł z uśmiechem.
Otrzepałam się, bo woda stawała się ciężka na mojej sierści. Fury zrobił to samo.
 - Oblałaś już wszystkich? - Spytał.
 - Tylko tych, którzy na to zasłużyli. - Odpowiedziałam. 
 - Ktoś jeszcze oblewa?
 - Tak... Musisz uważać na Patton'a. Biega dzisiaj po całych terenach z wiecznym wiadrem.
 - Co to za wiadro?
 - Zawsze będzie w nim woda, więc ma jej nieskończoność.
 - Jacie kręcę! - Zawołał z podziwem. - Chciałbym takie coś.
 - Niestety, nie wiadomo w jaki sposób je zdobył.
 - Szkoda...
Właśnie usłyszałam świst. I już po chwili Fury znowu był cały mokry.
 - Czyżby zasługa wiecznego wiadra? - Zaśmiałam się.
 - Ha, ha... Bardzo śmieszne. - Odparł, otrzepując się.
Poszliśmy do jaskini i tam spędziliśmy na prawdę urocze święta.

Od Witchity - C.D. opowiadania Selene ''Świetna zabawa''

Widziałam że Selene przestała być nieśmiała w stosunku do mnie i do Karo . Bardzo mnie to ucieszyło . 
-Braciszku ... - Powiedziałam zaczynając wciągać nasz "sanki" na górę . - Może mi pomożesz ? 
Po tych słowach cała trójka pomogła mi wciągnąć kłodę na górę . 
-Teraz ja siedzę z przodu ! - Krzyknął Karo .
-Możesz siedzieć ... będę miała na czym wylądować i nie trafię w zaspę jak poprzednio . - Powiedziała Leati . Chyba naprawdę polubiła mojego brata . Uśmiechnęłam się sama do siebie . 
-Selene ... - Wyszeptałam 
-Co ? 
-Zrobimy im kawał ? 
-A jaki ? 
-Ja popchnę kłodę gdy Karo i Leati będą na niej siedzieli a ty obrzucasz ich śnieżkami .... 
-Dobra . 
Jak postanowiłyśmy tak zrobiłyśmy i już po chwili mój brat i jedna z najlepszych przyjaciółek byli na dole cali w śniegu . 
-Witch ! - Krzyknął Karo i zaczął biec w moim kierunku . Uśmiechnęłam się tylko ale nie trwało to długo ponieważ dostała śnieżką z samego dołu . Chyba Leati zdążyła wyjść z zaspy w którą wpadła po raz drugi .

<Leati ... kontynuuj >

Od Peter'a - C.D. opowiadania Glimmer ''Wielkanoc''

 - Teraz twoja kolej. - Roześmiała się. - Co chcesz robić?
 - Wiesz, chyba czas na... - Rzekłem, ale celowo nie dokończyłem.
 - Na co? - Spytała wbiłem wzrok w drzewo po drugiej stronie jej głowy. Wadera spojrzała na nie uważnie. - Co jest?
W chwili, gdy się odwróciła, została automatycznie oblana wodą z wiaderka, które miałem ukryte.
 - Ha, ha, ha! - Zaśmiałem się.
 - Oj, Peter! Nie daruję ci tego! - Krzyknęła ze śmiechem. Zaczęliśmy się gonić. Byliśmy bardzo blisko Rzeki Condos. Zachwiałem się, a moja partnerka wykorzystała chwilę i wepchnęła mnie do wody. Stanęła nad brzegiem i śmiała się. Wynurzyłem łapę i wciągnąłem ją do wody.  Potem wynurzyliśmy się oboje.
 - To było dobre! - Zawołałem.
 - Tak. - Przytaknęła ze śmiechem.
 - Wracajmy na kocyk.
 - Racja, musimy się wysuszyć.
Pobiegliśmy więc truchtem na naszą małą polankę. Wydobyłem ze swojej skrzynki, którą przyniosłem tam w razie takich sytuacji, dwa ręczniki. Jednym nakryłem Glimmer, drugim natomiast opatuliłem siebie. 
 - Widzę, że pomyślałeś o wszystkim. - Uśmiechnęła się.
 - A jak! - Odparłem. - Co teraz, a raczej po wysuszeniu, będziemy robić?

< Glimmer? >

Od Laeti - C.D. opowiadania Karo ''Nowy przyjaciel''

Straciłam równowagę. Karo uśmiechnął się chytrze. Teraz ja byłam przyciśnięta do ziemi. Zaczęliśmy się śmiać. 
Basior zszedł ze mnie. Wstałam i otrząsnęłam się z piachu. Karo zasłonił pysk łapą.
-Hej, uważaj!-powiedział chichocząc. Przestałam. -Dzięki.
Było gorąco. Postanowiliśmy iść nad Koło Młynarskie. Spotkaliśmy tam Selene.
-Selene.-powiedziałam na siostry, która na widok Karo spłonęła rumieńcem. Karo również. Wiedziałam różniej oboje byli nieśmiali, w stosunku do płci przeciwnej. Zaśmiałam się.
-Selene, to Karo; Karo, to Selene.-przedstawiłam ich sobie. Podali sobie łapy. Selene poszła położyć się w cieniu drzew.
-Karo, idziesz popływać?-zapytałam. Karo kiwnął łbem.
Po chwili pluskaliśmy się w wodzie i oblewaliśmy siebie nawzajem. 

< Karo? Ciąg dalszy, proszę ;D >

Od Etan'a - Bójka

Wojownicy często muszą walczyć, ale to co widziałem przyprawiło mnie o dreszcze. Wstałem. Ruszyłem w stronę walczących. Nie znałem tych wilków i szczerze nie zamierzałem ich poznać.
-Hej, uspokójcie się.-warknąłem groźnie. Jeden z wilków, musiał być młody, wyszczerzył na mnie kły. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.
-Nie wtrącaj się.-warknął. Białe kły błysnęły w świetle słońca.
-Tak, a niby czemu?-spytałem. Wilk podszedł o krok.
-To nie twoja sprawa.-mruknął. 
-Ach, tak, to może jak Gustaw się dowie...-powiedziałem. Nie dokończyłem. 
-Dobra stary, po co te nerwy.-mruknął pojednawczo. Uspokoił się. 
Drugi wilk patrzył na mnie uważnie.
-To zmykaj mi stąd.-warknąłem. Wilk podkulił uszy. Szybkim truchtem ruszył przed siebie. Już go nie widziałem. Spojrzałam na drugiego wilka. Wydawał się trochę zlękniony.
-Dziękuje.-powiedział. Spojrzałem na niego.
-Nie ma sprawy.-odparłem bez wyrazu. Wilk podszedł do mnie. 
-Jeśli pozwolisz chcę zostać sam.
Wilk popatrzył zdziwiony. Kiwnął łbem po chwili. Poszedł sobie. Osobiście nie chciałem poznawać, żadnych nowych przyjaciół. Miałem rodzinę, dwoje przyjaciół: Kairę i Luxio i chyba Carlę... To mi wystarczyło. Niestety wilk był natarczywy. Zawrócił się. Krzyknął do mnie.

< Wilku... co dalej? >

Od Selene - Świetna zabawa

Nie przypuszczałam, że do tego dojdzie... Ale świetnie się bawiłam z Karo, Witchitą oraz Laeti. Staliśmy sobie na niskim pagórku. Nazywano to miejsce Niską Górą.
Śnieg przyjemnie chłodził mi łapy. Za każdym razem cicho chrupał, kiedy po nim przechodziłam. 
Stanęłam na kłodzie. Przednimi łapami przytrzymałam się Laeti. Zamknęłam zielone oczy. Przycisnęłam do siebie Laeti.
Czułam się jak ptak. Chłodny podmuch rozwiewał mi moją sierść. Otworzyłam oczy. Przed oczami przemykały mi szybko obrazy.
Kłoda zahamowała. Poleciałam z Laeti do przodu. Siostra wylądowała w śnieżnej zaspie, ja zaś na niej.
Podbiegła do nas Witchita z Karo. Śmiali się. Laeti dołączyła do nich. Ja też sobie na to pozwoliłam.
-Chcecie jeszcze raz?-spytała Witchita. Kiwnęłam z chęcią głową. Moja nieśmiałość powoli się ulatniała, ale czułam, że to tylko na tą jedną chwilę.

< Witchita. Może kontynuujesz? :)  >