poniedziałek, 24 lutego 2014

DELGIADO odchodzi!

Jego pobyt trwał zaledwie 10 dni.
Był z nami od 14 lutego do 24 lutego.
Nie napisał ani jednego opowiadania.
Piastował stanowisko sprzedawcy.
Na imię mu było Delgiado...

Odszedł, nawet nie wiemy dokąd.
Nie pozostawił nam słów pożegnania, ale my go dzisiaj żegnamy.

Żegnaj, Delgiado!

   - Wasz samiec alfa, Gustaw.

Od Honor - Jak tu dotarłam?

Kruk mojej matki przyleciał z rana z wiadomością.
Odczytałam ją. :
"Obudź w sobie Spectrę!"
Było napisane ozdobnie.
Zgniotłam list i wyrzuciłam.
To ewidentnie było pismo mojej matki.
Wzięłam kruka i poszłam sobie.
***
Szłam i szłam przed siebie aż zobaczyłam ciało mojej matki.
-I po co ci to było?-Mruknęłam i zawyłam przeciągle.
Po pięciu minutach na miejscu był już Geralt z Rivi.
-Witaj moja droga Honor.-Ukłonił mi się.
-Witaj drogi Geralcie z Rivi!-powiedziałam ciepło i uścisnęłam Geralta z Rivi.
-Co cię tu sprowadza?-Spytał.
-Śmierć mej matki.-Odparłam.
-Liczę na to że mnie rozumiesz.Mogę się tobą zaopiekować ale mam pewne zasady.-Powiedział.
-Liczę się z tym i w pełni rozumiem powagę sytuacji.
Tak oto tu dotarłam.

Dorośli!

Dzisiejszego dnia wilki:

  • Gary
  • Nira
  • John
  • Lo
  • Max
  • Maddy
  • Milly
stają się dorosłe. Proszę, aby Lo i John wybrali sobie stanowiska. Profile dorosłych wilków można obejrzeć na stronach ''Samce'' i ''Samice''.

Od Aleksandra - C.D. opowiadania Bandit'a ''Nowy szczeniak''

Zastanowiłem się chwilę w milczeniu, po czym odparłem krótko:
- No dobrze.
- To co, idziemy? - zapytała moja matka.
- Jasne. - odparł Bandit i zwrócił się do Lauren. - Dzięki za jego dopilnowanie.
- Nie ma za co. - odrzekła wadera uśmiechając się lekko.
Po tej krótkiej wymianie zdań wyszliśmy i zaczęliśmy kierować się w stronę jaskini. Właśnie, gdy przechodziliśmy koło Wodnego Serca, zauważyłem, iż w odległości paru metrów od nas idzie któryś z członków watahy. Zatrzymałem się i zacząłem rozglądać za drogą ucieczki. Niestety, zobaczyła to Ys, która odrazu powiedziała:
- Nie bój się, z tego, co widzę to tylko Kimara.
Spojrzałem na nią z wyraźną niechęcią.
- Oh, wiem, że dla ciebie nie ważne kto to jest, ale, iż ten ktoś jest obcy, ale nie możesz teraz zachować się jak tchórz i uciec. - przekonywała.
Te słowa pomogły. Zacząłem powoli zmierzać w kierunku nieznajomej.


<Kimara, kontynuuj, proszę.>

Od Thei - C.D. opowiadania King'a ''Bal''

Uśmiechnęłam się i powiedziałam rozmarzona:
- Ja też przyszłam na świat w tym pięknym i zimnym kraju.
- Wiem o tym. - odparł.
- Skąd?
- Na jednym z naszych pierwszych spacerów wspominałaś o tym.
- Najwyraźniej musiałam zapomnieć ten szczegół, ale wtedy były ważniejsze sprawy.
King w odpowiedzi na te słowa, pocałował mnie i zapytał:
- Idziemy?
- Jasne. - odrzekłam i wyruszyliśmy. 
Po godzinie powolnego spaceru dotarliśmy na miejsce, już z daleka do moich uszu doleciały piękne słowa piosenki Stanisława Soyki ,,Tolerancja".
- Domyślasz się czemu tak ją lubię? - szepnęłam.
- Ponieważ te słowa są prawdziwe? - odszepnął.
- Zgadłeś.

<King, kontynuuj, proszę.>

niedziela, 23 lutego 2014

Od Rico - C.D. opowiadania Zuko ''Trudne życie singli''

- A może wiesz gdzie on jest?- spytałem 
- Z tego co wiem, idzie na imprezę. - powiedział Zuko
- Przepraszam cię, ale muszę skończyć rozmowę - powiedziałem i czym prędzej pobiegłem do mojej jaskini. Wziąłem prezent, który szykowałem jakiś tydzień i pobiegłem na imprezę, gdzie spotkałem Amber . 
Podszedłem do niej. 
- Zatańczymy ? - spytałem 
- No jasne . - powiedziała 
Po tańcu powiedziałem . 
- Amber?
- Tak? - odpowiedziała 
- Zakochałem się w tobie - powiedziałem 


< Amber >

Od Zuko - C.D. opowiadania Rico ''Trudne życie singla''

   Popatrzyłem na Rico podejrzliwie. Coś mi się kojarzyło. Coś kiedyś słyszałem. Tak! Przypomniało mi się.
 - Wiesz, ta szansa może być większa niż myślisz. - Powiedziałem.
 - Niby na jakiej podstawie tak uważasz? - Zapytał.
 - Kiedyś Amber rozmawiała z Cassidy, w zasadzie całkiem niedawno. 
 - I co w związku z tym? 
 - Mówiła, że jej się podobasz. - Rzekłem [tak pisze w jej formularzu...].
 - Serio? - Spytał Rico z nadzieją. - Nie blefujesz?
 - Nie. - Powiedziałem.

< Rico? Kontynuuj. >

Od Daniel'a - C.D. opowiadania Tancred'a ''Forover alone''

 - Musiałeś ją bardzo kochać. - Stwierdziłem wzdychając.
 - I wciąż kocham. - Odpowiedział Tancred.
 - Żebyś tylko potem nie był rozczarowany. - Ostrzegłem i poszedłem napić się czegoś. Tam wpadłem na jakiegoś wilka.
 - Uważaj, gdzie stawiasz łapy. - Warknąłem.
 - Sam uważaj. - Odpowiedział.
Przyjrzałem mu się uważnie. Czyżbym znał tego wilka?

< Ktoś chętny dokończyć? >

Od Rico - C.D. opowiadania Zuko ''Trudne życie singla''

- Tak mam ... Amber - powiedziałem 
- Ale ona jest młoda . - dokończyłem 
- I co z tego ?- powiedział Zuko 
- To z tego że pewnie mnie nie pokocha - powiedziałem 
- Zawsze jest jakoś szansa - powiedział Zuko 
- Ale w w tym wypadku jet mała - powiedziałem

< Zuko dokończ proszę >

Od Bandit'a - C.D. opowiadania Aleksandra ''Nowy szczeniak''

   Popatrzyłem na Ysabeau i westchnąłem głośno.
 - Pamiętaj, kiedyś będziesz musiał otworzyć się na świat. - Powiedziałem.
 - Kiedyś. - Zaznaczył Aleksander.
 - Och, Alex. - Westchnęła Ysabeau. - Po kim ty to masz?
 - Po mnie na pewno nie. - Rzekłem.
 - W takim razie po nikim. - Odparła.
 - Z tego co wiem - Odezwał się. - kiedyś nie oznacza teraz.
 - Wiem. - Powiedziałem.
 - A zatem póki co nigdzie się stąd nie ruszam.
 - To może chociaż pójdziesz do naszej jaskini? - Zapytałem, mając nadzieję, że po drodze do domu spotka jakiegoś wilka i nawiąże z nim kontakt.

< Aleksander? Zostajesz u Lauren czy idziesz? >