Zira postanowiła odejść od Rob'a.
Rezygnuje ze stanowiska Ety, zostaje zatem tylko morderczynią, a Rob traci partnerkę.
No, ale jeszcze jedna sprawa - Rob znienawidził wszystko od tamtej pory, więc... odszedł.
Stanowisko Eta jest zatem całkowicie wolne [para nie miała potomstwa - odeszło].
Oczywiście oznacza to, że Brad i Nicol stają się parą Eta, a Omeg nie ma.
Pomyślałam, że wstawię na ich miejsce:
a) samotnego wilka, który pisze dużo opowiadań
b) parę wilków, która pisze dużo opowiadań
c) samotnego wilka, który od dawna jest w watasze
d) parę wilków, która od dawna jest w watasze
A już najlepiej byłoby wstawić:
a) samotnego wilka, który jest od dawna w watasze i pisze dużo opowiadań
b) parę wilków, która jest od dawna w watasze i pisze dużo opowiadań
Prócz tego wilki nie mogą być z rodziny stanowisk głównych, dodatkowo muszą się dobrze zachowywać.
No i nominuję do tego dość trochę tych wilków...
Na zastanowienie potrzebuję trochę czasu, więc na razie nie ma omeg, ale jestem pewna, że za kilka dni będą już wyniki - jest za dużo wilków, by zrobić głosowanie...
środa, 1 stycznia 2014
Od Kazan'a - Strachliwy wieczór sylwestrowy
Wczorajszego wieczoru jak zawsze udałem się na samotny spacer. Dookoła mnie było cicho i pusto. Aż tu nagle...usłyszałem huk wystrzału.
Przylgnąłem całym ciałem do ziemi, myśląc, że gdzieś za krzakami czai się człowiek z bronią gotową do kolejnego strzału. Po paru minutach, kiedy właśnie miałem się podnieść, poczułem czyjś ciepły oddech tuż nad moim karkiem. Uznałem, że to moje ostatnie minuty. Powoli podniosłem głowę i zamiast psa myśliwskiego, którego spodziewałem się zobaczyć, ujrzałem ....Jenn. Natychmiast cały strach mi przeszedł i stanąłem na łapach.
- Hej. Nieźle mnie przestraszyłaś. Myślałem, że... to pies myśliwski.
<Jenn, odpisz, proszę jak znajdziesz czas.>
Przylgnąłem całym ciałem do ziemi, myśląc, że gdzieś za krzakami czai się człowiek z bronią gotową do kolejnego strzału. Po paru minutach, kiedy właśnie miałem się podnieść, poczułem czyjś ciepły oddech tuż nad moim karkiem. Uznałem, że to moje ostatnie minuty. Powoli podniosłem głowę i zamiast psa myśliwskiego, którego spodziewałem się zobaczyć, ujrzałem ....Jenn. Natychmiast cały strach mi przeszedł i stanąłem na łapach.
- Hej. Nieźle mnie przestraszyłaś. Myślałem, że... to pies myśliwski.
<Jenn, odpisz, proszę jak znajdziesz czas.>
Od Ziry - Decyzja
Wzdrygnęłam się, widząc kolejną parę, rzucającą słodkie słowa i przytulającą się. Pokręciłam pyskiem zażenowana i odwróciłam się od całuśnych wilków. Przewróciłam oczami, kiedy minęła mnie jeszcze jedna taka para i ruszyłam przed siebie, powarkując co jakiś czas. Niektóre wilki schodziły mi z drogi, lub uciekały, a inne po prostu ignorowały mnie. No tak, zapomnieli na co mnie stać... Racja, dawno się nie bawiłam... Zmrużyłam oczy i uśmiechnęłam się sama do siebie. Miałam ochotę sie trochę poznęcać, jednak na tą chwilę miałam inne plany. Zaczęłam uważnie przyglądać się wilkom, które mijałam, jednak nigdzie go nie widziałam. Znudzona ruszyłam do Kanionu Zaplątania, a dokładniej do mojej jaskini. Pewnie tam będzie. Powolnym krokiem przemierzałam miejsce, w którym zawsze mogłam zaznać spokoju. Zazwyczaj było tu dość gorąco, jednak tego dnia było inaczej. Co prawda śniegu nie ma, ale temperatura jest dość niska. Teraz w miejscu mojego odpoczynku aż roiło się od wilków. Wataha się powiększa... przemknęło mi przez myśl. Niestety. Już nigdzie nie jestem sama. Zawsze przynajmniej pięciu wilków mnie minie, pogapi się na mnie i takie tam. Jednak niedługo to się zmieni. Będę wolna, nie będą mnie męczyć jakieś głupie zasady. Dlaczego?
- Hej - moje rozmyślania przerwał aż za dobrze znajomy głos - Co tam, kochanie?
Odwróciłam się powoli. Stał za mną mój partner, Rob.
- Tsaaaa tak jak zawsze, czyli nudno - odparłam typowym dla mnie tonem
- To może pójdziemy na polowanie? - zaproponował
- Nie - odparłam twardo
Zmieszał się nieco
- To.. co chcesz robić? - spytał
Nie odpowiedziałam, wpatrując się w aż za bardzo mi zbrzydły obraz, a mianowicie kolejną parę całującą się.
- Popatrz na tam, tych - wskazałam ich
- No widzę... ale co mnie mają obchodzić oni? - zbiłam go z tropu
- Nie masz dosyć wiecznie tego samego? Dwa wilki poznają się, zakochują w sobie i zostają parą. Potem łażą wszędzie razem, aż w końcu ich związek się rozpada i znajdują sobie nowych partnerów. - mówiłam to tonem zupełnie obojętnym - I tak samo z nami jest. Sory, Rob, ale cie nie kocham, rezygnuję z stanowiska Ety
Nie czekając na odpowiedź odwróciłam się i odeszłam, patrząc z nienawiścią na wilki wpatrujące się we mnie, dopóki na jednego nie skoczyłam, prawie go dusząc. Reszta od razu odwróciła wzrok i powróciła do swoich wczesniejszych zajęć.
- Hej - moje rozmyślania przerwał aż za dobrze znajomy głos - Co tam, kochanie?
Odwróciłam się powoli. Stał za mną mój partner, Rob.
- Tsaaaa tak jak zawsze, czyli nudno - odparłam typowym dla mnie tonem
- To może pójdziemy na polowanie? - zaproponował
- Nie - odparłam twardo
Zmieszał się nieco
- To.. co chcesz robić? - spytał
Nie odpowiedziałam, wpatrując się w aż za bardzo mi zbrzydły obraz, a mianowicie kolejną parę całującą się.
- Popatrz na tam, tych - wskazałam ich
- No widzę... ale co mnie mają obchodzić oni? - zbiłam go z tropu
- Nie masz dosyć wiecznie tego samego? Dwa wilki poznają się, zakochują w sobie i zostają parą. Potem łażą wszędzie razem, aż w końcu ich związek się rozpada i znajdują sobie nowych partnerów. - mówiłam to tonem zupełnie obojętnym - I tak samo z nami jest. Sory, Rob, ale cie nie kocham, rezygnuję z stanowiska Ety
Nie czekając na odpowiedź odwróciłam się i odeszłam, patrząc z nienawiścią na wilki wpatrujące się we mnie, dopóki na jednego nie skoczyłam, prawie go dusząc. Reszta od razu odwróciła wzrok i powróciła do swoich wczesniejszych zajęć.
Od Ian'a - C.D. opowiadania Fate ''Spotkanie nowej wadery''
Milczałem przez chwilę, po czym powiedziałem:
- Nie wiedziałem,, że coś takiego istnieje. Ale cóż, nie jestem wojownikiem ani kimś takim. - zaśmiałem się.
- A chciałbyś? - zapytała wadera.
- Nie! Nigdy! Co w tym przyjemnego zabijać innych?! Oczywiście wiem, że czasami nie ma się innego wyboru...., ale.... nie zawsze. Ja wolę załatwiać sprawy pokojowo. Możemy zmienić już ten temat? - zapytałem.
- Jasne.
- Dzięki. - odparłem z dźwięcznością. - Może na koniec przeszlibyśmy się do mojego ulubionego miejsca? - zaproponowałem.
- Czyli?
- Na Plażę Dnia i Nocy.
<Fate, odpisz, proszę, jak znajdziesz czas.>
- Nie wiedziałem,, że coś takiego istnieje. Ale cóż, nie jestem wojownikiem ani kimś takim. - zaśmiałem się.
- A chciałbyś? - zapytała wadera.
- Nie! Nigdy! Co w tym przyjemnego zabijać innych?! Oczywiście wiem, że czasami nie ma się innego wyboru...., ale.... nie zawsze. Ja wolę załatwiać sprawy pokojowo. Możemy zmienić już ten temat? - zapytałem.
- Jasne.
- Dzięki. - odparłem z dźwięcznością. - Może na koniec przeszlibyśmy się do mojego ulubionego miejsca? - zaproponowałem.
- Czyli?
- Na Plażę Dnia i Nocy.
<Fate, odpisz, proszę, jak znajdziesz czas.>
Od Bandit'a - C.D. opowiadania Ysabeau ''Poranne polowanie''
Noc była gwieździsta i bardzo ciepła.
- *Nie będę jej zatrzymywał* - Pomyślałem.
- Odprowadzić cię? - Spytałem i spuściłem wzrok. - Oświecę ci drogę.
Na moim grzbiecie rozpalił się ogień. Ysabeau odpowiedziała w końcu, bardzo cicho.
- Ok.
Zatem poszliśmy w stronę jej jaskini, w ciszy, wsłuchując się w rytmiczne pohukiwanie sowy.
- Mam wrażenie, że ona nas śledzi. - Powiedziałem.
- Nie, tamta była większa. - Odparła Ys.
- Serio?
- Tak. Nie zauważyłeś?
- Ślepy jestem... - Odpowiedziałem ze śmiechem, ona też się zaśmiała. Dalej szliśmy w ciszy, w końcu dotarliśmy do jej jaskini.
- Dobranoc. - Powiedziała Ys wchodząc do środka.
- Dobranoc. - Odparłem i ruszyłem w drogę powrotną. Rzadko zdarza mi się spać - lubię chodzić w nocy na Wiecznie Zimowy Szczyt i obserwować stamtąd gwiazdy.
- *Nie będę jej zatrzymywał* - Pomyślałem.
- Odprowadzić cię? - Spytałem i spuściłem wzrok. - Oświecę ci drogę.
Na moim grzbiecie rozpalił się ogień. Ysabeau odpowiedziała w końcu, bardzo cicho.
- Ok.
Zatem poszliśmy w stronę jej jaskini, w ciszy, wsłuchując się w rytmiczne pohukiwanie sowy.
- Mam wrażenie, że ona nas śledzi. - Powiedziałem.
- Nie, tamta była większa. - Odparła Ys.
- Serio?
- Tak. Nie zauważyłeś?
- Ślepy jestem... - Odpowiedziałem ze śmiechem, ona też się zaśmiała. Dalej szliśmy w ciszy, w końcu dotarliśmy do jej jaskini.
- Dobranoc. - Powiedziała Ys wchodząc do środka.
- Dobranoc. - Odparłem i ruszyłem w drogę powrotną. Rzadko zdarza mi się spać - lubię chodzić w nocy na Wiecznie Zimowy Szczyt i obserwować stamtąd gwiazdy.
Od Merkury - C.D. opowiadania Far'a ''Strach''
- Nie, płyńmy dalej ! - powiedziałam radośnie i znowu się wychyliłam.
- Okej.. - zaczął mówić lecz przerwał i wciągnął mnie z powrotem.
- Lepiej się już nie wychylaj. - powiedział ze śmiechem.
- Oj trudno. - powiedziałam ale już się nie wychylałam.
Rozmawialiśmy i żartowaliśmy jeszcze przez dwie godziny zanim dobiliśmy do lądu.
- To co robimy ? - spytałam.
Było już ciemno, zbliżała się północ.
- Spacer w świetle księżyca ? - spytał Far szczerząc kły w uśmiechu.
- Hahah, okej. - powiedziałam i uśmiechnełam się zaczepnie. - Ale chyba nie chcesz mnie poderwać ?
Zamiast odpowiedzieć zmienił temat.
- To skąd jesteś ? - spytał.
- Z Alaski.
- Z Alaski ? Jak tam jest ? - spytał zaciekawiony.
- Biało i zimno. - powiedziałam z rozmarzeniem.
- Brakuje Ci tego ?
- Czasami. - odpowiedziałam i lekko się uśmiechnełam.
Spojrzałam na las i zesztywniałam.
- Co się .. - zaczął mój towarzysz lecz przerwał gdyż też to zauważył.
- Far..- zaczełam szeptem lecz nie dokończyłam bo już stał koło mnie. Stykaliśmy się bokami co dodało mi otuchy.
- Umiesz szybko biegać ? - wyszeptał ledwo słyszalnie.
Odpowiedziałam mu telepatycznie. "W miarę."
- Na trzy.- wyszeptał.
Nagle usłyszałam głos w swojej głowie.
"Witaj Merkury. Powiedz swojemu przyjacielowi że on także ma biec z Tobą. Inaczej .. Hmm, nie chcesz wiedzieć."
" Kim jesteś ? " spytałam przestraszona i jednocześnie nawiązałam telepatyczne połączenie z Far'em. "Biegniesz ze mną. Nie zostajesz tutaj. Proszę."
" Jestem kimś, kogo nigdy nie poznasz. Kimś kto zna wszystkie Twoje myśli. Kimś, kogo nikt nie zobaczy wyraźnie."
"Lastbreath.." powiedziałam nie wiedząc że zrobiłam to telepatycznie. Usłyszał to zarówno Far jak i nieznany basior.
"Tak. A teraz uciekaj zanim stanie Ci się krzywda".
- FAR BIEGNIJ ! - wrzasnełam i zaczełam biec najszybciej jak potrafiłam. Usłyszałam koło siebie uderzanie łap o ziemię, więc wiedziałam że Far jest koło mnie. Znów zatrzymałam się na łące.
<Far ? >
- Okej.. - zaczął mówić lecz przerwał i wciągnął mnie z powrotem.
- Lepiej się już nie wychylaj. - powiedział ze śmiechem.
- Oj trudno. - powiedziałam ale już się nie wychylałam.
Rozmawialiśmy i żartowaliśmy jeszcze przez dwie godziny zanim dobiliśmy do lądu.
- To co robimy ? - spytałam.
Było już ciemno, zbliżała się północ.
- Spacer w świetle księżyca ? - spytał Far szczerząc kły w uśmiechu.
- Hahah, okej. - powiedziałam i uśmiechnełam się zaczepnie. - Ale chyba nie chcesz mnie poderwać ?
Zamiast odpowiedzieć zmienił temat.
- To skąd jesteś ? - spytał.
- Z Alaski.
- Z Alaski ? Jak tam jest ? - spytał zaciekawiony.
- Biało i zimno. - powiedziałam z rozmarzeniem.
- Brakuje Ci tego ?
- Czasami. - odpowiedziałam i lekko się uśmiechnełam.
Spojrzałam na las i zesztywniałam.
- Co się .. - zaczął mój towarzysz lecz przerwał gdyż też to zauważył.
- Far..- zaczełam szeptem lecz nie dokończyłam bo już stał koło mnie. Stykaliśmy się bokami co dodało mi otuchy.
- Umiesz szybko biegać ? - wyszeptał ledwo słyszalnie.
Odpowiedziałam mu telepatycznie. "W miarę."
- Na trzy.- wyszeptał.
Nagle usłyszałam głos w swojej głowie.
"Witaj Merkury. Powiedz swojemu przyjacielowi że on także ma biec z Tobą. Inaczej .. Hmm, nie chcesz wiedzieć."
" Kim jesteś ? " spytałam przestraszona i jednocześnie nawiązałam telepatyczne połączenie z Far'em. "Biegniesz ze mną. Nie zostajesz tutaj. Proszę."
" Jestem kimś, kogo nigdy nie poznasz. Kimś kto zna wszystkie Twoje myśli. Kimś, kogo nikt nie zobaczy wyraźnie."
"Lastbreath.." powiedziałam nie wiedząc że zrobiłam to telepatycznie. Usłyszał to zarówno Far jak i nieznany basior.
"Tak. A teraz uciekaj zanim stanie Ci się krzywda".
- FAR BIEGNIJ ! - wrzasnełam i zaczełam biec najszybciej jak potrafiłam. Usłyszałam koło siebie uderzanie łap o ziemię, więc wiedziałam że Far jest koło mnie. Znów zatrzymałam się na łące.
<Far ? >
Thea urodziła dwa szczenięta, a do watahy dochodzą dwie nowe członkinie - OLIMPIAS i ALESTRIA
Przyspieszyłam poród Thei, ze względu na wojnę.

Imię: Olimpias
Płeć: Samica
Wiek: Kilka godzin, nieśmiertelna
Stanowisko: Uczeń
Kły: 10/10
Cechy charakteru: Bardzo odważna, pomysłowa, dobra strategiczka, trochę szalona, tajemnicza, melancholijna, marzycielska, ciekawska, uparta, spostrzegawcza, opiekuńcza, troskliwa, wyrozumiała, wytrwała, żywiołowa, waleczna, niezależna, optymistka, z poczuciem humoru, ambitna
Cechy fizyczne: Lekko i niepozornie zbudowana, co pozwala jej szybko latać
Znak szczególny: Ogromne skrzydła
Informacje dodatkowe: Brak
Waga: 30 kilogramów
Wzrost: 60 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Poszukuje
Rasa: Wilk europejski
Rasa magiczna: Wilk sportu
Żywioł: Magia
Moce: Potrafi wyczuć za pomocą zmysłów to, czego nikt inny nie potrafi oraz stawać się niewidzialną
Partner/ka: Poszukuje
Rodzice: King i Thea
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Elinor i Alestria - siostry, Fiodor - siostrzeniec, Ysabeau - siostrzenica, Alba - ciotka, Cheveyo - wujek, Mortimer i Roshan - kuzyni, Sophie i Kate - kuzynki
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Zabawę, marzenia, przygody, ładną pogodę
Nie lubi: Nudy, brzydkiej pogody
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłam się w tej watasze.
Inne zdjęcia:
Jak dorośnie
Podczas używania mocy
Właściciel: Pti
***************************

Imię: Alestria
Płeć: Samica
Wiek: Kilka godzin, nieśmiertelna
Stanowisko: Uczeń
Kły: 10/10
Cechy charakteru: Bardzo odważna, dobra strategiczka, pomysłowa, wyrozumiała, troskliwa, opiekuńcza, spostrzegawcza, żywiołowa, ciekawska, waleczna, honorowa, wytrwała, tajemnicza, ambitna, optymistka, z poczuciem humoru, uparta, pamiętliwa, niezależna, raczej samotniczka
Cechy fizyczne: Dobrze zbudowana, bardzo silna
Znak szczególny: Pomarańczowe skrzydła
Informacje dodatkowe: Brak
Waga: 50 kilogramów
Wzrost: 75 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Poszukuje
Rasa: Wilk europejski
Rasa magiczna: Wilk piracki
Żywioł: Woda
Moce: Wszystko związane z wodą
Partner/ka: Poszukuje basiora, który zrozumie, że czasami chce być sama
Rodzice: King i Thea
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Elinor i Olimpias - siostry, Fiodor - siostrzeniec, Ysabeau - siostrzenica, Alba - ciotka, Cheveyo - wujek, Mortimer i Roshan - kuzyni, Sophie i Kate - kuzynki
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Ciszę, spokój, harmonię, przygody, dobrą zabawę, nocne spacery
Nie lubi: Nudy, romansów
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłam się w tej watasze.
Inne zdjęcia:
Jak dorośnie
Podczas używania mocy
Właściciel: Pti

Imię: Olimpias
Płeć: Samica
Wiek: Kilka godzin, nieśmiertelna
Stanowisko: Uczeń
Kły: 10/10
Cechy charakteru: Bardzo odważna, pomysłowa, dobra strategiczka, trochę szalona, tajemnicza, melancholijna, marzycielska, ciekawska, uparta, spostrzegawcza, opiekuńcza, troskliwa, wyrozumiała, wytrwała, żywiołowa, waleczna, niezależna, optymistka, z poczuciem humoru, ambitna
Cechy fizyczne: Lekko i niepozornie zbudowana, co pozwala jej szybko latać
Znak szczególny: Ogromne skrzydła
Informacje dodatkowe: Brak
Waga: 30 kilogramów
Wzrost: 60 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Poszukuje
Rasa: Wilk europejski
Rasa magiczna: Wilk sportu
Żywioł: Magia
Moce: Potrafi wyczuć za pomocą zmysłów to, czego nikt inny nie potrafi oraz stawać się niewidzialną
Partner/ka: Poszukuje
Rodzice: King i Thea
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Elinor i Alestria - siostry, Fiodor - siostrzeniec, Ysabeau - siostrzenica, Alba - ciotka, Cheveyo - wujek, Mortimer i Roshan - kuzyni, Sophie i Kate - kuzynki
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Zabawę, marzenia, przygody, ładną pogodę
Nie lubi: Nudy, brzydkiej pogody
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłam się w tej watasze.
Inne zdjęcia:
Jak dorośnie
Podczas używania mocy
Właściciel: Pti
***************************
Imię: Alestria
Płeć: Samica
Wiek: Kilka godzin, nieśmiertelna
Stanowisko: Uczeń
Kły: 10/10
Cechy charakteru: Bardzo odważna, dobra strategiczka, pomysłowa, wyrozumiała, troskliwa, opiekuńcza, spostrzegawcza, żywiołowa, ciekawska, waleczna, honorowa, wytrwała, tajemnicza, ambitna, optymistka, z poczuciem humoru, uparta, pamiętliwa, niezależna, raczej samotniczka
Cechy fizyczne: Dobrze zbudowana, bardzo silna
Znak szczególny: Pomarańczowe skrzydła
Informacje dodatkowe: Brak
Waga: 50 kilogramów
Wzrost: 75 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Poszukuje
Rasa: Wilk europejski
Rasa magiczna: Wilk piracki
Żywioł: Woda
Moce: Wszystko związane z wodą
Partner/ka: Poszukuje basiora, który zrozumie, że czasami chce być sama
Rodzice: King i Thea
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Elinor i Olimpias - siostry, Fiodor - siostrzeniec, Ysabeau - siostrzenica, Alba - ciotka, Cheveyo - wujek, Mortimer i Roshan - kuzyni, Sophie i Kate - kuzynki
Kraj pochodzenia: USA, Wataha Krwawego Wzgórza
Lubi: Ciszę, spokój, harmonię, przygody, dobrą zabawę, nocne spacery
Nie lubi: Nudy, romansów
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłam się w tej watasze.
Inne zdjęcia:
Jak dorośnie
Podczas używania mocy
Właściciel: Pti
WITAJCIE W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!
Wojna...
Za dwa dni rozpocznie się wojna z Watahą Apokalipsy [wymyślona wataha!]
Na wojnę zabieramy tylko najsilniejsze i najbardziej wplątane w temat wilki, czyli alfy, to wiadomo, ale prócz nich:
Na wojnę zabieramy tylko najsilniejsze i najbardziej wplątane w temat wilki, czyli alfy, to wiadomo, ale prócz nich:
- Patton [bo jest trenerem wojska i betą]
- Soldier [jest oficerem, wtajemniczony w fabułę]
- Lyx [jest wojownikiem i kiedyś przejmie stado]
- Moon [jest oficerem, wtajemniczony w fabułę]
- Peter [zastępuje na wojnie ojca, trener wojska]
- Neon [wtajemniczony w fabułę]
- Kick [wtajemniczony w fabułę]
- Brad [wojownik i omega]
- Diego [wtajemniczony w fabułę]
- Cheveyo [obrońca alf, pisze fajne opowiadania]
- Fury [wtajemniczony w fabułę, wojownik]
- Fiodor [wojownik, pisze fajne opowiadania]
- Fearghal [wtajemniczony w fabułę, generał]
- Greyback [wie o wojnie najwięcej, strateg]
- King [wojownik]
- Kazan [obrońca, pisze fajne opowiadania]
- Logan [wojownik]
- Mortimer [obrońca, pisze fajne opowiadania]
- Matty [obrońca, dobrze walczy]
- Nightmare [pisze fajne opowiadania, dobry w walce, niezastąpiony]
- Sky [wtajemniczony w fabułę]
- Zero Blackfire [wojownik]
- Makka [wtajemniczona w fabułę, beta, dobrze walczy]
- Cheetah [wtajemniczona w fabułę, trenerka wojska]
- Valixy [wtajemniczona w fabułę, gamma, dobrze walczy]
- Picallo [wtajemniczona w fabułę, dobrze walczy]
- Carla [wtajemniczona w fabułę, wojowniczka]
- Sonea [wtajemniczona w fabułę]
- Zira [świetnie walczy]
- Nicol [wie o wojnie bardzo dużo]
- Mond [wtajemniczona w fabułę, wojowniczka]
- Ayoko [dobrze walczy]
- Amy [dobrze walczy]
- Cytadela [wojowniczka]
- Flora [wojowniczka]
- Feral [wie o wojnie dużo, dobrze walczy]
- Jez [pisze fajne opowiadania, silna, niezastąpiona]
- Jenn [dobrze walczy, ma profesjonalny sprzęt]
- Mavis [wojowniczka]
- Riven [dobrze walczy, ma profesjonalny sprzęt]
- Selena [dobrze walczy]
- Sycylia [dobrze walczy]
- Shen Len [wojowniczka]
- Shaft [dobrze walczy]
- Toxy [dobrze walczy]
- Vendy [dobrze walczy]
- Ysabeau [oficerka, pisze fajne opowiadania]
- Yuka [wojowniczka]
- + do tego SnowStorm, który nie jest członkiem watahy
Liczę na jakieś opowiadania o wojnie.
Teraz odpowiadam na pytania, które pewnie sobie zadajecie:
Wojna? Dlaczego?
Pamiętacie z opowiadań, że w watasze mamy teraz brata Gustawa, SnowStorm'a? Wataha Apokalipsy ściga go, ale chce też zdobyć nasze tereny i ogólnie osłabić watahę. Feral również jest ich celem, dlatego przywróciłam ją do watahy, by było ciekawiej.
Czemu Feral i SnowStorm są ich celem?
Feral - prawdopodobnie wilk z watahy Apokalipsy sprawił, że jedyną ważną dla niej rzeczą jest zabijanie. Feral szuka okazji do zemsty, a wataha Apokalipsy chce do tego nie dopuścić.
SnowStorm - nie wiemy dokładnie o co chodzi, ale my jesteśmy jego ostatnią deską ratunku...
Wygramy?
Tak. Codziennie będę informować kto zginął, o czym będziemy pisać w danym dniu itd.
Co z wilkami, które nie walczą?
One też biorą udział w wojnie, ale inaczej - dostarczają nam wrażeń. Muszą chronić szczenięta i dbać o rannych [ranny wilk natychmiast musi opuścić plac bitwy]. Wszystkiego dowiecie się na wojnie - będę na bieżąco informować o sytuacji.
Jak walczymy?
Walczymy dzień i noc, bez przerwy. Gdy wojna będzie się kończyć, ogłoszę, że zaprzestajemy walczyć. Wtedy rozpocznie się pojedynek między alfami.
Kiedy wojna się zacznie?
Od 3 stycznia walczymy.
Teraz odpowiadam na pytania, które pewnie sobie zadajecie:
Wojna? Dlaczego?
Pamiętacie z opowiadań, że w watasze mamy teraz brata Gustawa, SnowStorm'a? Wataha Apokalipsy ściga go, ale chce też zdobyć nasze tereny i ogólnie osłabić watahę. Feral również jest ich celem, dlatego przywróciłam ją do watahy, by było ciekawiej.
Czemu Feral i SnowStorm są ich celem?
Feral - prawdopodobnie wilk z watahy Apokalipsy sprawił, że jedyną ważną dla niej rzeczą jest zabijanie. Feral szuka okazji do zemsty, a wataha Apokalipsy chce do tego nie dopuścić.
SnowStorm - nie wiemy dokładnie o co chodzi, ale my jesteśmy jego ostatnią deską ratunku...
Wygramy?
Tak. Codziennie będę informować kto zginął, o czym będziemy pisać w danym dniu itd.
Co z wilkami, które nie walczą?
One też biorą udział w wojnie, ale inaczej - dostarczają nam wrażeń. Muszą chronić szczenięta i dbać o rannych [ranny wilk natychmiast musi opuścić plac bitwy]. Wszystkiego dowiecie się na wojnie - będę na bieżąco informować o sytuacji.
Jak walczymy?
Walczymy dzień i noc, bez przerwy. Gdy wojna będzie się kończyć, ogłoszę, że zaprzestajemy walczyć. Wtedy rozpocznie się pojedynek między alfami.
Kiedy wojna się zacznie?
Od 3 stycznia walczymy.
Od Fate - C.D. opowiadania Ian'a ''Spotkanie nowej wadery''
Kiedy Ian oprowadził mnie po całej watasze i zapoznał z wszystkimi.Poszliśmy w sam koniec naszej wyprawy "Koła Młyńskiego".
Kąciki jego pyska uniosły się ku górze.
-Wiesz...jesteś bardzo sympatyczna...i wyjątkowa.Mówiłaś że twoi rodzice mieli żywioł śmierci i byli bezwzględni, a ty jesteś miła i przyjazna.-Mów.
-Wiem.Miałam inne żywioły niż oni i inny charakter...mama mówiła że to przez to że moja babcia była wilkiem światła, a dziadek mroku...dziadek miał silniejsze DNA ale tym razem zwyciężyła babcia.-Mówię z uśmiechem.
-Wiesz, podobasz mi się.-Mówię.-Jesteś dobrym...przyjacielem.-Mówię i wykrzywiam pysk z bólu.
-Taaa...-Odpiera.-Ty też.-Mówi już z trochę większym entuzjazmem.
-Twoi rodzice są bardzo mili.-Zmieniam temat.
-Tak, są kochani.Rodzeństwo też.A ty masz rodzeństwo?-Pyta.
-Tak...miałam 13, 7 braci i 6 sióstr.-Mówię smutniejąc.
-Co stało się stało?-Pyta wyraźnie przejęty.
-Moja ciotka zabiła moich dwóch braci, dla ich oczu...-Mówię cicho.
-Oczu?-Pyta zdziwiony.
-Moja matka jest córką Getta, nasze i jej oczy są ulepszeniem broni...Kiedy ktoś złączy je z bronią ona staje się silniejsza i niezniszczalna...
<Ian?>
Kąciki jego pyska uniosły się ku górze.
-Wiesz...jesteś bardzo sympatyczna...i wyjątkowa.Mówiłaś że twoi rodzice mieli żywioł śmierci i byli bezwzględni, a ty jesteś miła i przyjazna.-Mów.
-Wiem.Miałam inne żywioły niż oni i inny charakter...mama mówiła że to przez to że moja babcia była wilkiem światła, a dziadek mroku...dziadek miał silniejsze DNA ale tym razem zwyciężyła babcia.-Mówię z uśmiechem.
-Wiesz, podobasz mi się.-Mówię.-Jesteś dobrym...przyjacielem.-Mówię i wykrzywiam pysk z bólu.
-Taaa...-Odpiera.-Ty też.-Mówi już z trochę większym entuzjazmem.
-Twoi rodzice są bardzo mili.-Zmieniam temat.
-Tak, są kochani.Rodzeństwo też.A ty masz rodzeństwo?-Pyta.
-Tak...miałam 13, 7 braci i 6 sióstr.-Mówię smutniejąc.
-Co stało się stało?-Pyta wyraźnie przejęty.
-Moja ciotka zabiła moich dwóch braci, dla ich oczu...-Mówię cicho.
-Oczu?-Pyta zdziwiony.
-Moja matka jest córką Getta, nasze i jej oczy są ulepszeniem broni...Kiedy ktoś złączy je z bronią ona staje się silniejsza i niezniszczalna...
<Ian?>
Nowy rok!
Mam nadzieję, że ten rok będzie dla was wesołym i szczęśliwym rokiem, pełnym dobrych wydarzeń.
Chciałabym życzyć wam SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, mówiąc bardzo ogólnie.
W 2013 napisaliśmy 2854 posty.
Do tego doliczyć 4 usunięte i 3, których nie opublikowałam + 5 pierwszych postów [mieliśmy watahę na innej stronie i 5 postów było na starej stronie...], co razem daje 2866 postów, z czego 12 nieoficjalnych. Super!
W tym roku chciałabym, byśmy doszli do 3000. Damy radę, jeśli będziemy działać razem i rozkręcać akcję.
Mamy już zaplanowane bardzo dużo:
Za niedługo czeka nas wojna, potem awantura o stanowiska, następnie zdrada, ale o co dokładnie chodzi - nie zdradzę.
Prócz tego pragnę dodać, że remont wciąż trwa - możecie się spodziewać nowych stron, ankiet, pomysłów...
Powitajmy rok 2014!!!
Chciałabym życzyć wam SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, mówiąc bardzo ogólnie.
W 2013 napisaliśmy 2854 posty.
Do tego doliczyć 4 usunięte i 3, których nie opublikowałam + 5 pierwszych postów [mieliśmy watahę na innej stronie i 5 postów było na starej stronie...], co razem daje 2866 postów, z czego 12 nieoficjalnych. Super!
W tym roku chciałabym, byśmy doszli do 3000. Damy radę, jeśli będziemy działać razem i rozkręcać akcję.
Mamy już zaplanowane bardzo dużo:
Za niedługo czeka nas wojna, potem awantura o stanowiska, następnie zdrada, ale o co dokładnie chodzi - nie zdradzę.
Prócz tego pragnę dodać, że remont wciąż trwa - możecie się spodziewać nowych stron, ankiet, pomysłów...
Powitajmy rok 2014!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)