To trawło zaledwie parę chwil... Thomas mnie zasłonił, po czym padł trupem na ziemię. Byłam roztrzęśiona. A teraz? Teraz to nie wychodzę z jaskini! Na szczęście mało wilków mnie znało i dzięki temu nkikt nie przychodził do mnie. Jednak pwenego dnia usłyszałam, że zabójca chciał zabić Zirę. W tedy wybuchłam. Nie wiem co mnie napadło, ale przez myśl mi przeleciało, że pójdę szukać tego zabójcę i dam się u postrzelić. Zdecydowałam, ze zacznę poszukiwania od lasu. Szłam między drzewami raz po raz nawołując:
-Tchórzu! Skoro odwagę miałeś samca zabić, zabij i bezbronna waderę!- nagle tuż obok mej szyi przeleciała zatruta strzała. Wbiła się w pień drzewa. Przeroażona uciekłam i nagle wpadłam na czarną waderę z kwiatem za uchem.
-Po-pomocy!- wyjąkalam z trudem utrzymując pion.
-Spokojnie. Co się stało?- zapytała. Opowiedziałam jej całą historię.
<Allie?>
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Od Gustawa - CD historii Ben'a ''To...''
- Ben, ja wiem do czego ty jesteś zdolny. Wolę mieć cię na oku. - Powiedziałem. - Wiesz co się działo?
- Nie. O co chodzi?
- Ktoś zabił Viktorię, Livi i Thomasa. Podejrzany jesteś ty i Aramis. Pamiętasz? Odszedł niedawno. Nie mogę uznać cię za niewinnego, dopóki sprawa się nie wyjaśni. Słuchaj, Majkel ma amulet, nie?
- No, ma.
- Ostatnio groził nim mojemu synowi. Wiesz może jaką ma moc?
< Ben >
- Nie. O co chodzi?
- Ktoś zabił Viktorię, Livi i Thomasa. Podejrzany jesteś ty i Aramis. Pamiętasz? Odszedł niedawno. Nie mogę uznać cię za niewinnego, dopóki sprawa się nie wyjaśni. Słuchaj, Majkel ma amulet, nie?
- No, ma.
- Ostatnio groził nim mojemu synowi. Wiesz może jaką ma moc?
< Ben >
Od Ben'a - CD historii Gustawa ''To...''
-Nie a czemu pytasz -powiedziałem
-No bo Zire ktoś próbował zabić -powiedział Gustaw
-No i pewnie mnie podejrzewacie ?
<Gustaw do więzienia z nim ? >
-No bo Zire ktoś próbował zabić -powiedział Gustaw
-No i pewnie mnie podejrzewacie ?
<Gustaw do więzienia z nim ? >
Od Gustawa - CD historii Ziry ''To...''
Zamyśliłem się...
- Naxa, Amy, wiem! Shanti przebywa w Krainie Ciemności, więc to nie mogła być ona. Czyli zostają nam Ben i Aramis. - Powiedziałem.
- Podejrzani, tak? - Spytała Zira.
- Owszem. Pokaż ten oszczep. - Rzekłem. Zira podała mi oszczep. Dokładnie go obejrzałem. *Muszę iść do Ben'a...*- pomyślałem. - Zira, zostań tu i pilnuj małych, a ja pójdę coś sprawdzić. Ok?
- Jak sobie chcesz... - Powiedziała. Pobiegłem do Ben'a z oszczepem.
- Poznajesz to? - Spytałem.
< Ben, dokończ proszę. >
- Naxa, Amy, wiem! Shanti przebywa w Krainie Ciemności, więc to nie mogła być ona. Czyli zostają nam Ben i Aramis. - Powiedziałem.
- Podejrzani, tak? - Spytała Zira.
- Owszem. Pokaż ten oszczep. - Rzekłem. Zira podała mi oszczep. Dokładnie go obejrzałem. *Muszę iść do Ben'a...*- pomyślałem. - Zira, zostań tu i pilnuj małych, a ja pójdę coś sprawdzić. Ok?
- Jak sobie chcesz... - Powiedziała. Pobiegłem do Ben'a z oszczepem.
- Poznajesz to? - Spytałem.
< Ben, dokończ proszę. >
Od Ziry - To...
Chodziłąm sobie tam i tu. Nudziło mi się. Widziałam Leona razem z Mystic (od niedawna byli parą), Shine i Shayne gadające. Ale dzieci nie bedą ze mną gadać. Z tą wiedźmą która wszystkim dokucza. No cóż! byłam na granicy terenów. Nagle usłyszałam szelest w krzakach. Odwróciłam się za siebie. Chyba ktoś próbował mnie zabić! hehehe niech sobie daruje! Wezwałam duchy, aby go przetraszyć i zamieniłam się w furie. Poleciał ostrzep w moją stronę. Zrobiłam unik. Potem następny i następny. Jeden ocharatał mnie trochę. Nie przejęłam się tym. Szybko pobiegłam w kierunku zkąd wylatywały ostrzepy. zobaczyłam cień wilka między drzewami. Przyspieszyłam. Skoczyłam... wpadłam na tego wilka. Jednak za nim zobaczyłam kim on jest uciekł!
- Tchórz jeden! - krzyknęłam. Wziełam jednen ostrzep i pobiegłam szybko do Gustawa. Siedział tam z Naxą i Amy.
- Gustaw! - krzyknęłam
Zdziwił się na mój widok
- Zira? - spytał - co się stało
Pokazałam mu ostrzep.
- ktoś próbował mnie zabić - opowiedziałam mu wszystko. - Eh Oczywiście pewnie był zatruty ten ostrzep znając moje szczęście - stwierdziłam
(Gustaw?)
- Tchórz jeden! - krzyknęłam. Wziełam jednen ostrzep i pobiegłam szybko do Gustawa. Siedział tam z Naxą i Amy.
- Gustaw! - krzyknęłam
Zdziwił się na mój widok
- Zira? - spytał - co się stało
Pokazałam mu ostrzep.
- ktoś próbował mnie zabić - opowiedziałam mu wszystko. - Eh Oczywiście pewnie był zatruty ten ostrzep znając moje szczęście - stwierdziłam
(Gustaw?)
Od Lyx'a - Ups...
Szedłem smutny przez las. Dziś kolejny członek został zabity. Myślałem co powinienem był zrobić. Zamyślony szedłem i szedłem. Potknąłem się o konar i wpadłem na Isleen.
- Ups... Sorki... - Powiedziałem.
< Isleen >
- Ups... Sorki... - Powiedziałem.
< Isleen >
Od Swiftkill - CD historii Kiry
- Ok, widzę, że nie mam tu czego szukać. - Powiedziałam. Poszłam na poszukiwanie kogoś innego. Natknęłam się na Niki...
- Siemka. - Powiedziała.
- Hej. Jestem Swiftkill. A ty?
< Niki, dokończ proszę. >
- Siemka. - Powiedziała.
- Hej. Jestem Swiftkill. A ty?
< Niki, dokończ proszę. >
Od Gustawa - CD historii Naxy ''Słyszałaś?''
- Ale złoczyńca musi... - Zacząłem, ale znikąd pojawił się Harry.
- Gustawie... - Zaczął.
- Co się stało? - Spytałem.
- Może nie przy dzieciach...
- Nie, chcemy wiedzieć! - Powiedziały siostry.
- Skoro chcecie... Thomasa zabito.
- Co?
- Tak... Sprawca użył zatrutej strzały...
- Właśnie. Dziewczynki. Nasz złoczyńca musi też dobrze strzelać z łuku...
< Naxa? >
- Gustawie... - Zaczął.
- Co się stało? - Spytałem.
- Może nie przy dzieciach...
- Nie, chcemy wiedzieć! - Powiedziały siostry.
- Skoro chcecie... Thomasa zabito.
- Co?
- Tak... Sprawca użył zatrutej strzały...
- Właśnie. Dziewczynki. Nasz złoczyńca musi też dobrze strzelać z łuku...
< Naxa? >
Thomas odchodzi!
Pamiętacie ostatnie opowiadanie Thomasa?
Otóż Lena już miała odpowiadać, gdy nagle ktoś zakradł się bardzo blisko nich i wystrzelił strzałę z łuku, celując w Lenę. Thomas zasłonił ją i przyjął na siebie strzał.
Ginewra próbowała go uratować, ale nie udało się...
Żegnaj!
- Wasz samiec alfa,
Gustaw.
Otóż Lena już miała odpowiadać, gdy nagle ktoś zakradł się bardzo blisko nich i wystrzelił strzałę z łuku, celując w Lenę. Thomas zasłonił ją i przyjął na siebie strzał.
Ginewra próbowała go uratować, ale nie udało się...
Żegnaj!
- Wasz samiec alfa,
Gustaw.
Od Naxy - CD historii Amy ''Słyszałaś?''
- Ej czekajcie ! - powiedziałam . - Pominęliśmy dwa fakty .
- Jakie? - zapytał Gustaw
- Selena nie może szybko biegać , ponieważ nie może zniszczyć ogona . Podejrzany , zaraz po zabiciu Livi , uciekł . A przecież równo w dźwiękiem śmierci Livi przybiegły wilki . A drugi fakt , że ona ma długie pióra , i jeżeli gubi , to tylko te z oczkami . Przy okazji ona ma bardziej fioletowe pióra .
- Faktycznie - odparł Gustaw - Zostaje Ben , Shanti i Aramis .
- Ja wiem - mówiła Amy - że wszyscy mają amulety .
< Gustaw>
- Jakie? - zapytał Gustaw
- Selena nie może szybko biegać , ponieważ nie może zniszczyć ogona . Podejrzany , zaraz po zabiciu Livi , uciekł . A przecież równo w dźwiękiem śmierci Livi przybiegły wilki . A drugi fakt , że ona ma długie pióra , i jeżeli gubi , to tylko te z oczkami . Przy okazji ona ma bardziej fioletowe pióra .
- Faktycznie - odparł Gustaw - Zostaje Ben , Shanti i Aramis .
- Ja wiem - mówiła Amy - że wszyscy mają amulety .
< Gustaw>
Subskrybuj:
Posty (Atom)