poniedziałek, 3 listopada 2014

Nowy wilk - RECON

  • Recon


autor nieznany
Imię: Recon
Płeć: Samiec
Wiek: 4 lata
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Zwiadowca
Cechy charakteru: Honorowy, opiekuńczy, czuły i romantyczny... Są to cechy, które skrywa pod grubym płaszczem tajemnicy. Na początku wydaje się, że jest to wilk, którego pozbawiono serca: zimny, nieczuły i nieufny. Co ciekawe dla samic jest zawsze miły i uprzejmy. Szanuje pozycje w watasze i zawsze chętnie pomoże. Gdy się go pozna jest bardzo dobrym kolegą, ale nie jest to łatwe zadanie. 
Cechy fizyczne: Szybki, zwinny, zwrotny i skoczny. Nie pływa najlepiej i nie umie latać. Nadrabia to jednak umiejętnościami w walce. 
Znak szczególny: Biała czaszka na sierści
Słaby punkt: Pysk
Boi się: Ludzi
Waga: 50 kilogramów
Wzrost: 75 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Brak
Rasa: Wilk europejski
Żywioł: Lód
Moce: [6/15] Telepatia, zamrażanie przez podmuch, spojrzenie i dotknięcie, budowanie lodowych konstrukcji, wytworzenie lodu który się nie topi
Partner/ka: Ma nadzieję, że coś zaiskrzy pomiędzy nim, a Meridą
Rodzice: Brak
Potomstwo: Decyzje pozostawia partnerce
Inna rodzina: Brak
Kraj pochodzenia: Kanada
Lubi: Życie, deszcz i bieganie 
Nie lubi: Smutku i bardzo gorących dni
Pióra Feniksa: 40.000
Historia:  Ludzie złapali mnie do jakichś badań. Gdy już skończyli kuć mnie igłami, wsadzili mnie do zoo, z którego uciekłem 
Inne zdjęcia: Nie jest zbyt fotogeniczny XD
WłaścicielZecor1998
WITAJ W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!

Nowa wilczyca - MERIDA

  • Merida


autor nieznany
Imię: Merida
Płeć: Samica
Wiek: 3 lata
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Zwiadowca
Cechy charakteru: Odważna, modra, ale niepewna siebie. Ma bardzo niskie mniemanie o sobie i uważa się za złą wilczyce. Często wpada w depresje, ale równie szybko z nich wychodzi. Jest ogólnie pozytywnie nastawiona do życia. 
Cechy fizyczne: Nie ma się czym chwalić... Potrafi szybko biegać, skakać na średnią odległość, pływać i wspinać się na drzewa. Jedyne czego nie umie to latać. Bardzo dobrze też walczy 
Znak szczególny: Niebieskie znaki na sierści
Słaby punkt: Głowa
Boi się: Pająków
Waga: 40 kilogramy
Wzrost: 70 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Brak
Rasa: Wilk europejski
Żywioł: Muzyka
Moce: [4/15] Telepatia, syreni śpiew, zabójczy krzyk, "kołysanka" (usypianie za pomocą śpiewu) 
Partner/ka: Ma nadzieję, że coś zaiskrzy pomiędzy nią, a Recon'em
Rodzice: Brak
Potomstwo: Chciałaby mieć
Inna rodzina: Brak
Kraj pochodzenia: Izrael
Lubi: Życie, deszcz i bieganie 
Nie lubi: Smutku i bardzo gorących dni
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Ludzie "uratowali" mi życie i wsadzili do Zoo. Posiedziałam tam dwa lata po czym uciekłam. 
Inne zdjęcia: Stan furii by MirrorZan
Właściciel: Zecor1998
WITAJ W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!

niedziela, 2 listopada 2014

Nowa wilczyca - RAINBOW

  • Rainbow

Imię: Rainbow
Płeć: Samica
Wiek: 2 lata
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Obrończyni szczeniąt
Cechy charakteru: Uczuciowa, opiekuńcza, ma głos jak anioł, zawsze miła, romantyczna
Cechy fizyczne: W bieganiu dorównuje Zuko, świetnie lata, gorzej pływa, nie umie wspinać się na drzewa
Znak szczególny: Biały ogon, z którego wyrastają pojedyncze części kolorów tęczy, znaki na łapach, niebieskie oczy.
Słaby punkt: Lewa, przednia łapa
Boi się: Zaufania ludziom, szarości na świecie
Waga: 30 kilogramów
Wzrost: 75 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Cała wataha, a również kilka wilków poza nią
Rasa: Wilk grzywiasty
Żywioł: Tęcza
Moce: [7/15] Telepatia, wytwarzanie tęczy, zamiana w konia, super siła, ma jad w zębach, latanie bez skrzydeł, przewiduję czy na niebie pojawi się tęcza.
Partner/ka: Dark Angel
Rodzice: Nie ma
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Nie ma
Kraj pochodzenia: USA
Lubi: Tęcze, towarzystwo
Nie lubi: Samotności
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Dołączyłam tutaj dzięki mojemu partnerowi
Właściciel: sonia
WITAJ W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA!!!

Od Dark Angel'a - Spotkanie...

Jak zawsze, postanowiłem trochę się odstresować. Wybrałem się więc na stare tereny mojej watahy, czyli Watahy Duchów Snu. Po kilkudziesięciu minutach byłem sam na tych przepięknych terenach, które powoli odnawiały się po napadzie.
- Ech... Jak mnie tu długo nie było. - Westchnąłem, wydychając świeże powietrze. Zza drzewa wyłoniła się postać z sylwetką wadery.
- To... to ty Rainbow?! - Zapytałem z niedowierzaniem i łzą w oku. Oczekiwałem na odpowiedź. Uśmiechnęła się. to była ona!
- Dark Angel! - Zawołała, biegnąc w moją stronę. Rzuciła mi się na szyję. Pocałowałem ją.
- Wrócimy do watahy? Odbudujmy ją na nowo! - Powiedziała.
- Nie... Mam już nowy dom... Watahę Krwawego Wzgórza.
- Chyba mogę dołączyć?
- No pewnie! - Uśmiechnąłem się do niej. Byłem prze szczęśliwy.

Seke odchodzi z watahy!

Seke odchodzi.
~
Powód odejścia: Własna decyzja
Piastowane stanowiska: Wojownik
Data dołączenia: 30 sierpnia 2014
Data odejścia: 2 listopad 2014
Ilość opowiadań: 0
Imię partnera: Brak
Ilość szans na powrót: Jedna
~
Żegnaj!

Cato odchodzi z watahy!

Cato odchodzi.
~
Powód odejścia: Własna decyzja
Piastowane stanowiska: Wojownik
Data dołączenia: 31 sierpnia 2014
Data odejścia: 2 listopad 2014
Ilość opowiadań: 2
Imię partnera: Brak
Ilość szans na powrót: Jedna
~
Żegnaj!

Od Cato - Pożegnanie

Jesienny deszcz, spływał po moim brązowym futrze, jak łzy mojej matki po jej pysku. Nie mogłem opuścić ich tak bez słowa. Bez pożegnania. To nie w moim stylu.
Tata trzymał mamę w objęciach. Na jego pysku gościł nikły uśmiech. Wierzył we mnie. Życzył mi powodzenia. 
Ciepłe objęcie siostry dodały mi otuchy. Została sama. Dwójka jej braci odchodzi z watahy.
Stanąłem obok, Seke. Wiedziałem, że nie zostanę sam. Cieszyłem się, że mój brat będzie mi towarzyszył.
Pobiegł przodem. Zatrzymałem się na chwilę. Uniosłem pysk do góry. Zawyłem. Seke przyłączył się po chwili. Trzy wilki przyłączyły się do nas. Opuściłem pysk. Wbiegłem w krzaki. Opuszczałem watahę.

Dark Angel ma towarzysza!

  • Sherero

Imię: Sherero [czyt. Szerrero]
Płeć: Samiec
Wiek: 2 lata
Rasa: Tygrys syberyjski
Żywioł: Ogień
Moce: Plucie ogniem, zianie ogniem, super siła
Opis: Szybki, zwinny, nigdy się nie poddaje 
Historia: Urodził się najmniejszy z miotu. Przypadkowo zaatakował Dark Angel'a, który go oswoił.
Właściciel: Dark Angel

Od Dark Angel'a - Zemsta!

Chciałem się zemścić na Watasze Diamentu za to, że zabili moją partnerkę i rodzinę, więc poszedłem do Gustawa.
- Witaj Gustawie, jeśli mnie nie będzie dłużej niż 2 dni, to znaczy że nie żyję. - Powiedziałem krótko. Kiwnął głową. Rozumiał mnie... Po kilku godzinach drogi dotarłem do Watahy Diamentu. Szedłem prosto do jaskini alfy.
- Devil, wyłaź tu!- Wrzasnąłem, będąc już pod nią. Wilk ze swoim psychotycznym uśmiechem wyszedł z cienia.
- Heh, co cie tu sprowadza Dark? - Zapytał bezczelnym tonem. Rzuciłem się na niego, a on na mnie. To była walka skrajności, ze skrajnością, które były równe. Kiedy wreszcie wypchnąłem go na klif, pokazał swoją słabość. Utracił równowagę. Trzymał się skały jedną łapą i wisząc nad przepaścią, rozpaczliwie wzywał swych sługów. Byłem jednak szybszy.
-Niech żyje alfa! - Krzyknąłem i zrzuciłem go. Po kilku sekundach usłyszałem trzask łamanych kości i wrzask wilków. Uciekłem. Po jej żałosnej walce postanowiłem pójść na spacer, by się odstresować. Byłem na łące. Odwróciłem się i zauważyłem resztki stada Devil'a. Zabiłem wszystkich, bez żadnych niedobitków. Wyjątek stanowił zastępca alfy, który ostatkiem sił rzucił się na mnie. Lecz nie zdążył mnie w żaden sposób zranić, gdyż uratował mnie człowiek. Ten sam, którego najpierw uratowałem ja. Czmychnąłem i podziękowałem mu telepatycznie.

Od Dark Angel'a - Jak tu dotarłem?

Byłem w jaskini z moją dawno zmarłą partnerką, kiedy jeszcze żyła.
- Idę na polowanie. - Oznajmiłem.
- Dobrze. - Odparła, a ja poszedłem na polowanie. Czaiłem się na królika, gdy nagle usłyszałem tupot kopyt. Uciekałem. Byłem pewny, że to myśliwi.  Niestety konie były szybsze. Złapano mnie i związano. Próbowałem się wydostać, miotając się na wszystkie strony. Prymitywnie używałem swoich mocy, ale nic się nie działo. W końcu dotarliśmy, wpuszczono mnie na arenę. Był tam człowiek - słaby i ledwo żywy. Zapewne niewolnik... Nie chciałem go zabijać, więc położyłem mu łapę na plecy i pomogłem wstać, ale wtedy rzuciła się banda ludzi, których bez żadnego oporu ich zabiłem. On, utykając, zaprowadził mnie na łąkę i powiedział:
- Dzięki, że mnie uwolniłeś. Ja sobie poradzę. Idź i żyj własnym życiem. 
Więc poszedłem do jamy, a to co zobaczyłem było straszne, wszędzie krew i ledwo żywa partnerka.
- Co się stało?! - Zapytałem przerażony, klękając obok niej.
- Napadła mnie wataha diamentu. - Wydusiła z siebie. To były jej ostatnie słowa... Usiadłem pod drzewem i zacząłem płakać, gdy nagle zobaczyłem polującą watahę, która skradała się do jelenia. Myślałem, że to Wataha Diamentu... nie wiedziałem że to ta wataha skoczyłem na pierwszego z wystawionymi pazurami.
- Kim jesteście?! - Zapytałem z najeżoną sierścią. Wilki otoczyły mnie i zaczęły prowadzić do jakiejś jaskini. Był tam wilk. Wyglądał na groźnego. Zmierzył mnie chłodnym wzrokiem i zapytał:
- Dlaczego napadłeś na moją watahę? - Zapytał z aż denerwującym spokojem.
- Żeby odpowiedzieć muszę wiedzieć jaką nazwę nosi wasza wataha. - Odpowiedziałem, próbując go parodiować. Wilk odpowiedział:
- Wataha Krwawego Wzgórza.
Zamyśliłem się. Napaść, czy nie? Stwierdziłem, że to może być dla mnie lepsze życie, a w zasadzie jego początek. Postanowiłem dołączyć do szeregów tego stada i z jego pomocą zemścić się na Watasze Diamentu.