Pank'si nie ma stanowiska, bo strona przechodzi remont...
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Nowy członek!
Oto Punk'si <czyt. Panksi> , nowa wilczyca:

Pank'si nie ma stanowiska, bo strona przechodzi remont...
Pank'si nie ma stanowiska, bo strona przechodzi remont...
Od Toxy - Ciąża
Pamiętam swoją drugą ciążę... Mocno bolał mnie wtedy brzuch. Tym razem głowa i brzuch! Wiedząc na co się zanosi, popędziłam do Ginewry. Wiedziałam, że nie mogę biegać, ale trudno. Po dokładnym zbadaniu mnie potwierdziła moje przypuszczenia. Zaszłam w ciążę. Poszłam do naszej jaskini. Level akurat wychodził.
- Kochanie, muszę ci coś powiedzieć. - Rzekłam.
- Co takiego? - Spytał spokojnym głosem.
- Nasza rodzina niedługo się powiększy. - Powiedziałam wesoło. Wielki uśmiech pojawił się na twarzy Levela.
- Ile ich będzie? - Spytał.
- Na pewno dwie samiczki. Maksymalnie cztery...
< Level, dokończ. >
- Kochanie, muszę ci coś powiedzieć. - Rzekłam.
- Co takiego? - Spytał spokojnym głosem.
- Nasza rodzina niedługo się powiększy. - Powiedziałam wesoło. Wielki uśmiech pojawił się na twarzy Levela.
- Ile ich będzie? - Spytał.
- Na pewno dwie samiczki. Maksymalnie cztery...
< Level, dokończ. >
Od Mike'a - CD historii Mejsi ''Jak tu dotarłam'' i Jez ''Dziwne poznawanie wilków ;D''
- Tak. Moją matką była Tear. - Zacząłem.
- Była? - Spytała Mejsi spuszczając na chwilę wzrok.
- Odeszła... Moją żoną była Alice, ale umarła przy porodzie. Moje dwie córeczki to Smithy i Smitty. Kocham je nad życie. Voodoo, Garden, Shaft, Lost i Gustaw to moje rodzeństwo. Miałem też siostrę Livi, ale również zmarła. Moim ojcem jest Greyback, a szwagrem Fearghal, szwagierki to Kanna, Tara, Ginger i Ginewra. Ich dzieci, to moi siostrzeńcy i siostrzenice. Ale to wszystko przybrana rodzina. Prawdziwej nigdy nie znałem...
- To smutne...
- Tak, to prawda. No a ty... Ty masz jakąś rodzinę? - Spytałem. Mejsi otworzyła już usta i miała wymawiać słowo, ale przerwała nam spadająca z nieba wilczyca. Powpadaliśmy na siebie i z wielkim śmiechem schodziliśmy. Wadera przedstawiła się. Miło było mieć kolejnych przyjaciół. Samica spytała, czy może wraz z nami zwiedzać watahę. Zgodziłem się chętnie. Kiedy szliśmy przez Las Czarnego Rumaka, natknęliśmy się na biało-czarnego basiora...
< Nightmare, dokończ >
- Była? - Spytała Mejsi spuszczając na chwilę wzrok.
- Odeszła... Moją żoną była Alice, ale umarła przy porodzie. Moje dwie córeczki to Smithy i Smitty. Kocham je nad życie. Voodoo, Garden, Shaft, Lost i Gustaw to moje rodzeństwo. Miałem też siostrę Livi, ale również zmarła. Moim ojcem jest Greyback, a szwagrem Fearghal, szwagierki to Kanna, Tara, Ginger i Ginewra. Ich dzieci, to moi siostrzeńcy i siostrzenice. Ale to wszystko przybrana rodzina. Prawdziwej nigdy nie znałem...
- To smutne...
- Tak, to prawda. No a ty... Ty masz jakąś rodzinę? - Spytałem. Mejsi otworzyła już usta i miała wymawiać słowo, ale przerwała nam spadająca z nieba wilczyca. Powpadaliśmy na siebie i z wielkim śmiechem schodziliśmy. Wadera przedstawiła się. Miło było mieć kolejnych przyjaciół. Samica spytała, czy może wraz z nami zwiedzać watahę. Zgodziłem się chętnie. Kiedy szliśmy przez Las Czarnego Rumaka, natknęliśmy się na biało-czarnego basiora...
< Nightmare, dokończ >
Od Oscara - Nudy...
Jedyna rzecz, której NIENAWIDZĘ to nuda. Ale co robić w taki upał? Uznałem, że dobrze byłoby chwilkę przystanąć nad rzeką. To wszak moje ulubione miejsce! Lecz zanim tam pójdę, muszę ochronić głowę przed ciepłem! Postanowiłem zebrać dużo trawy. Kiedy miałem jej już wystarczająco dużo, zacząłem plątać źdźbła. Po godzinie powstał kapelusz, cały zielony, pachnący świeżą trawą. Ruszyłem nad rzekę. Na miejscu, było pusto. No, prawie pusto. Byłem tam ja i Carla, również próbująca się ochłodzić.
- Cześć. - Powiedziałem podchodząc do wody.
- Hej. - Odparła. Po chwili ciszy znów się odezwała. - Sam zrobiłeś ten kapelusz?
- Tak. - Odpowiedziałem ściągając go i podając wilczycy. Zaświeciły się jej oczy.
- A umiałbyś mi też taki zrobić?
- Pewnie. Trwa to godzinę.
- Tak mało?
- Cała filozofia, to pozbierać i splątać trawę. Jeśli chcesz, mogę Cię nauczyć.
< Carla, chcesz? >
- Cześć. - Powiedziałem podchodząc do wody.
- Hej. - Odparła. Po chwili ciszy znów się odezwała. - Sam zrobiłeś ten kapelusz?
- Tak. - Odpowiedziałem ściągając go i podając wilczycy. Zaświeciły się jej oczy.
- A umiałbyś mi też taki zrobić?
- Pewnie. Trwa to godzinę.
- Tak mało?
- Cała filozofia, to pozbierać i splątać trawę. Jeśli chcesz, mogę Cię nauczyć.
< Carla, chcesz? >
Od Davida - Szczera rozmowa
Od dawna {właściwie to od początku mojego życia} podobała mi się Niki. Dzieliła nas jednak spora różnica wieku i na pewno również zainteresowań. Jak powiedzieć jej co czuję? Czy mam u niej szanse? Ona wie kim jestem? Czy wie co czuję? Komu mam się wyżalić? Wtedy przypomniało mi się, że Level jest bardzo zaznajomiony z psychiką. Postanowiłem się jego spytać. Poszedłem do jego jaskini, ale zastałem go przed nią. Wygrzewał się na słońcu. Zebrałem się na odwagę.
- Witaj Level. - Powiedziałem.
- David. Co cię do mnie sprowadza? - Spytał podnosząc się z wysuszonej na wiór trawy.
- Miłość...
- Słucham.
- Podoba mi się pewna wilczyca...
- Kto to? - Spytał. Wstrzymałem oddech. Powiedzieć, czy nie? Stanęło przede mną to pytanie, ale moją niepewność rozwiało spokojne spojrzenie Levela.
- To Niki. - Powiedziałem wreszcie. - Ale dzieli nas różnica wieku i kto wie co jeszcze... Nie wiem, czy mnie polubi...
< Level, pomóż mi proszę! >
- Witaj Level. - Powiedziałem.
- David. Co cię do mnie sprowadza? - Spytał podnosząc się z wysuszonej na wiór trawy.
- Miłość...
- Słucham.
- Podoba mi się pewna wilczyca...
- Kto to? - Spytał. Wstrzymałem oddech. Powiedzieć, czy nie? Stanęło przede mną to pytanie, ale moją niepewność rozwiało spokojne spojrzenie Levela.
- To Niki. - Powiedziałem wreszcie. - Ale dzieli nas różnica wieku i kto wie co jeszcze... Nie wiem, czy mnie polubi...
< Level, pomóż mi proszę! >
Od Zero Blackfire - CD historii Immortal
-Okej no więc. Byłem kiedyś w innej watasze, zabijalem najlepiej ze wszystkich wilków, byłem szanowany wśród współpracownikow. Lecz pewnego dnia ktoś zabił młodego Alfe i wszystkie podejrzenia od razu spadły na mnie chodź byłem niewinny. Uciekłem więc. Po paru dnia znalazłem sie tutaj i spotkałem ciebie. No co tu dużo mówić długa to to nie jest historia. A słuchaj nie chce być wscibski ani natrętny, ale jak wchodziłem na wasz teren to słyszałem jakiś szepty, że ty i jakiś Andree jesteście razem. To prawda?
<Immortal>
<Immortal>
Od Ziry - ''Miłe'' powitanie
Ostatnio słyszałam że dołączyła Adder. "Adder i Valixy są najlepszymi przyjaciółkami!", "Podobno Valixy i Adder to prawdziwe kumpele" i tego stylu tekstu cały czas słyszałam. Postanowiłam ją poznać. No, oczywiście po mojemu! () Nie chciałam znów tak bardzo używać duchów by nie pomyśleli że stać mnie tylko na to...
Poszłam poszukać Adder. Zobaczyłam ją polującą. Za pomocą duchów które udawały zwierzyne zwabiłam ją do Lasu Czarnego Rumaka. Ukryłam się w krzakach i zaczęłam:
- Ty jesteś Adder? - spytałam nieswoim głosem
- A ty kim jesteś? - odparła wadera pytaniem na pytanie
- Kimś kto zawsze może z tobą skończyć
Drgnęła
- Zabójcą?
- I tak i nie. Moge się nim stać jeżeli nie będziesz odpowiadała na moje pytania. A więc ty jesteś Adder?
- T...tak - głos jej lekko drżał
Zadawałam jej dziwaczne pytania na które mi odpowiadała. W ten sposób dowiedziałam się dużo na temat jej życia.
- A teraz ostatnie zadanie - powiedziałam uroczystym głosem
- Zadanie? - spytała zdziwiona
- Idź po Valixy i przyprowadź ją tutaj.
- Ale...
- Żadnych "ale"! Nie próbuj żadnych sztuczek! wiem gdzie mieszkasz więc z łatwością cię znajde i...
- Nnie musisz dokańczać - przerwała mi i pobiegła.
W czasie gdy Adder pobiegła po Valixy rozmyślałam.
"Odważna jest i opanowana. Może znajdziemy wspólne zainteresowanie... ale niech trochę się pomęczy. Nic się jej nie stanie." Byłam pewna że Adder wygadała wszystko Valixy, a ona byłam pewna na 100% że wie że to moja sprawka. No w końcu musi nas zapoznać. Przecież się jeszcze "nie znamy"! Zobaczyłam w oddali Valixy i Adder. Kiedy były już blisko wyskoczyłam z krzaków.
- Hej Valixy co tam u ciebie? - spytałam słodko
(Valixy? No co tam u ciebie?)
Poszłam poszukać Adder. Zobaczyłam ją polującą. Za pomocą duchów które udawały zwierzyne zwabiłam ją do Lasu Czarnego Rumaka. Ukryłam się w krzakach i zaczęłam:
- Ty jesteś Adder? - spytałam nieswoim głosem
- A ty kim jesteś? - odparła wadera pytaniem na pytanie
- Kimś kto zawsze może z tobą skończyć
Drgnęła
- Zabójcą?
- I tak i nie. Moge się nim stać jeżeli nie będziesz odpowiadała na moje pytania. A więc ty jesteś Adder?
- T...tak - głos jej lekko drżał
Zadawałam jej dziwaczne pytania na które mi odpowiadała. W ten sposób dowiedziałam się dużo na temat jej życia.
- A teraz ostatnie zadanie - powiedziałam uroczystym głosem
- Zadanie? - spytała zdziwiona
- Idź po Valixy i przyprowadź ją tutaj.
- Ale...
- Żadnych "ale"! Nie próbuj żadnych sztuczek! wiem gdzie mieszkasz więc z łatwością cię znajde i...
- Nnie musisz dokańczać - przerwała mi i pobiegła.
W czasie gdy Adder pobiegła po Valixy rozmyślałam.
"Odważna jest i opanowana. Może znajdziemy wspólne zainteresowanie... ale niech trochę się pomęczy. Nic się jej nie stanie." Byłam pewna że Adder wygadała wszystko Valixy, a ona byłam pewna na 100% że wie że to moja sprawka. No w końcu musi nas zapoznać. Przecież się jeszcze "nie znamy"! Zobaczyłam w oddali Valixy i Adder. Kiedy były już blisko wyskoczyłam z krzaków.
- Hej Valixy co tam u ciebie? - spytałam słodko
(Valixy? No co tam u ciebie?)
Od Cheveyo - Jak odkryłem swoją moc
Zdarzyło się to podczas poszukiwania nowej watahy. Pewnej nocy niebo zasłoniły gęste chmury, a ja wraz z moją siostrą, Theą musiałem przedzierać się dalej przez ciemny las. Nie widziałem nawet, co mam pod łapami, a każdy, nawet najlżejszy szmer wywoływał u niej panikę. Pomyślałem wtedy o Księżycu, który ku mojemu ogromnemu zdziwieniu zawisł natychmiastowo nad naszymi głowami rozpraszając ciemności. Poczułem wielką ulgę, ponieważ teraz mogłem już wypatrzeć każdego potencjalnego wroga. Na szczęście udało nam się na żadnego nie natknąć , a po południu następnego dnia znaleźliśmy tę watahę.
Już jestem!
Witam was po mojej drugiej i ostatniej wakacyjnej przerwie. Miło mi znowu do was pisać, ale kilka problemów wystąpiło z nowymi członkami. Kilka ogłoszeń:
1. Prośba
Pytajcie się ludzie! Może jakiś wilk nie chce być waszym przybranym rodzicem, albo bratem. To zaczyna mnie w******ć!
2. To już blisko...
Niedługo zacznie się wrzesień, a potem szkoła :/. Chcę przypomnieć, że jeśli wasz wilk nie nadeśle mi opowiadania do końca września, będzie usunięty. Przepraszam za zwłokę z opowiadaniami, które zleciliście mi dokończyć, ale mam za mało czasu. Dokończę je w tym miesiącu.
3. Wymiana
Ja i Szymham wymieniliśmy się wilkami - Voodoo jest jego, a Grey mój.
4. Opuszczają nas...
Moje wilki - Africa, Kim, Bolt i Trixy odchodzą z watahy. Prócz tego Sparrow, Grom, Tear i Tamiza. W sumie odchodzi 8 wilków...
5. Remont
Nowi członkowie nie zostaną dodani, z powodu remontu strony ''stanowiska''. Działy ''Dom szczeniaka'' i ''Zespół'' również przechodzą remont.
6. Zmiany imion i zdjęć
Leon zmienia imię na Leo. Jake zmienia imię na Jack. Grey to od teraz Mike. Toxy powróciła do dawniejszej postaci.
7. Dobre nowiny
Toxy jest w ciąży. Dołączył też nowy wilk:
Nick:

- KJK
1. Prośba
Pytajcie się ludzie! Może jakiś wilk nie chce być waszym przybranym rodzicem, albo bratem. To zaczyna mnie w******ć!
2. To już blisko...
Niedługo zacznie się wrzesień, a potem szkoła :/. Chcę przypomnieć, że jeśli wasz wilk nie nadeśle mi opowiadania do końca września, będzie usunięty. Przepraszam za zwłokę z opowiadaniami, które zleciliście mi dokończyć, ale mam za mało czasu. Dokończę je w tym miesiącu.
3. Wymiana
Ja i Szymham wymieniliśmy się wilkami - Voodoo jest jego, a Grey mój.
4. Opuszczają nas...
Moje wilki - Africa, Kim, Bolt i Trixy odchodzą z watahy. Prócz tego Sparrow, Grom, Tear i Tamiza. W sumie odchodzi 8 wilków...
5. Remont
Nowi członkowie nie zostaną dodani, z powodu remontu strony ''stanowiska''. Działy ''Dom szczeniaka'' i ''Zespół'' również przechodzą remont.
6. Zmiany imion i zdjęć
Leon zmienia imię na Leo. Jake zmienia imię na Jack. Grey to od teraz Mike. Toxy powróciła do dawniejszej postaci.
7. Dobre nowiny
Toxy jest w ciąży. Dołączył też nowy wilk:
Nick:

- KJK
Subskrybuj:
Posty (Atom)
