Poprzednie opowiadanie
Wilczyca ewidentnie posiadała dość duży temperament, jednak moim zadaniem było po części jego lekkie ujarzmienie, aby nadawała się na grupowego polującego - jak wiadomo, wszystkie wilki o stanowisku polującym dzielą się na dwie grupy i wspólnie polują, zdobywając ogólne pożywienie dla watahy. Każdy pojedynczy wilk musi zapewniać sobie dodatkowe pożywienie na własną łapę.
- Przede wszystkim powinnaś nauczyć się szacunku do innych i pracy w zespole. - Powiedziałem, a wilczyca zlustrowała mnie wzrokiem, po czym odrzekła z dozą dumy w głosie:
- Po co mi praca w zespole? Mam tylko zdobywać pożywienie.
- To nie takie proste. - Odparłem. - Mamy dwóch przywódców polowań: mnie i Sheirę, którą na pewno za jakiś czas poznasz. Każdy przywódca polowań ma pod sobą taką samą liczbę atakujących, tropiących i goniących, którzy wraz z nim zapewniają całej watasze pożywienie. Nie wysyłamy was pojedynczo, zawsze jesteśmy w zwartej grupie, ale na jednym polowaniu łapiemy przynajmniej trzy sztuki. Serii polowań w ciągu dnia można liczyć dwie lub trzy. Pytania?
- Kto to niby wymyślił? Chciałabym porozmawiać z tym wilkiem.
- Mój nieżyjący już ojciec, założyciel i alfa tej watahy. - Odpowiedziałem, wadera, choć miała charakter i nie obchodziło ją zbyt wiele, była lekko zaskoczona.
- Mam rozumieć, że należysz do rodziny alf?
- Owszem. Dlatego wolałbym otrzymywać chociaż odrobinę szacunku.
- Niech będzie. - Warknęła. - To kiedy poznam tą całą Sheirę? I skoro są dwie grupy, do której zamierzacie mnie dodać? Będę miała jakiekolwiek prawo głosu w tej sprawie?
- Pomyślmy... Ja w swojej drużynie atakujących posiadam Star, natomiast Sheira Zain'a. Jedna drużyna będzie miała jednego atakującego więcej... Myślę, że w tym wypadku będziesz mogła wybrać drużynę, do której chcesz przynależeć. Jeśli dołączy nowy atakujący i poziom umiejętności będzie nierówny, alfa cię przeniesie. Może najpierw poznasz wilki i zdecydujesz do której drużyny się przyłączyć, czy już wiesz?
< Blackie? Wybacz, że musiałaś tyle czekać... >