Moja najukochańsza Valixsy wróciła! A właściwie gdzie była? Nie miałem ochoty zadawać sobie pytań, czy na nie odpowiadać. Cieszyłem się, że już tu jest. Wziąłem ją nad wodne serce.
- Kocham cie. - Powiedziałem.
- Ja ciebie też. - Odparła.
< Valixsy, rozkręcisz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!