Użyłem swojej magii, aby przyśpieszyć i nieco 'przenieść' prąd morski, który płynął najbliżej nas. Dzięki tamu mogliśmy oszczędzić siły.
- Patton, wpłyń w prąd, a on zabierze nas do celu! - Krzyknąłem.
- Nie, Greyback. Zrobię to sam. - powiedział i popłynął bardzo do przodu. Po pewnym czasie ukryliśmy się za skałami. Było widać ojca Pattona, który pomiatał innymi duchami i sprawiał, że znikały ze świata umarłych, czyli inaczej - zabijał duchy. W świecie umarłych było to karane. Popłynęliśmy do boga śmierci, Hadesa.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!