sobota, 22 czerwca 2013

Od Ziry - Powrót do rzeczywistości

Dzisiaj postanowiłam w końcu wyjść z Kanionu Zaplatania i nadrobić straty. Pierwsze to...
- Cześć zeberko! - zawołałam podchodząc do Elion i Sam - i... bracie - powiedziałam to z obrzydzeniem. 
- Odczep się Zira - powiedział Sam
- nie chce mi się - odpowiedziałam zuchwale
Warknął
- chodź Elion - poprosił swoją partnerkę i poszli
Teraz poszłam do Ginewry. Wezwałam dwa duchy i szeptałam:
- Cześć droga kuzynko! dawno się nie widziałyśmy! - a one to powtarzały ukryte. Brzmiało to bardziej złowieszczo
- Kim jesteś? - spytała chyba przestraszona Ginewra
- Twoją kuzynką! - duchy świetnie to mówiły
- pokaż się! - krzyknęła Ginewra
- Nie - szeptałam słowa - nie, nie nigdy!
- Prosze
- Prośby tu nic się nie zdadzą! musisz zgadnąć! - Ale ubaw! super!
Tak z godzine się przekomarzałyśmy w końcu mi się to znudziło więc się poszłam w końcu nie ujawniając Ginewrie z kim rozmawiała. Kiedy tak przechodziłam między wilkami czasami docinałam im typu:
- Cześć... maluszku 
albo
- Jak tam osiołku 
i tego typu rzeczy. Wszyscy patrzyli się na mnie z nienawiścią. W końcu nie powstrzymałam się i wybuchłam przerażającym... śmiechem! Jakie mieli miny kiedy tak na mnie patrzyli! Hahahahahaha. Dalej szłam. W końcu jakiś wilk do mnie podszedł
- A ty czego szukasz.... żabeńko? - spytałam słodkim, ale zuchwałym głosem

(Ktoś dokończy?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!