Stałam i rozmawiałam z moim dawnym przyjacielem , Bloodspill'lem .

I jego siostrą , Swiftkill .
Oczywiście ich twarze były przyjemne .
- No więc , jak tutaj dotarliście ?- zapytałam .
- Aaa w okolicy poczuliśmy twój zapach ... - odpowiedział .
- Ja tylko słyszałam o tobie , Swiftkill .
- Ta głupia avantura . - mówiła - Przestraszyłam się tych wilczyc , po wydawały taki dźwięk ... brrr ! Więc ktoś mnie jeszcze od tyłu szturchnął . I spadłam . Potem napisali i powiesili to coś na drzewie . Więc ja im jakby odpisałam .
- Co ?! Co?! - Krzyknął Blood . - Ja ...
- Wiedziałam że się zdenerwuje ... Ma bardzo słabe nerwy .Szybko wpada w furię .... - szepnęła , abym tylko ja wiedziała .
Kiwnęłam głową i uspokoiłam dotknięciem Blooda .Zdawało się , że ...O nie ! Nie może być prawdą ... Jak na moje nieszczęście coś do mnie czuje . Muszę powiedzieć że mam partnera ...
- Wiesz ... Porozmawiajmy o czymś innym . Na przykład o stadzie .
- Dobrze ... - Odpowiedzieli .
- To wam jeszcze nie mówiłam że jestem Gammą .
- Założyła byś własne stado . - mówił .
- Nie ... - * No do jasnej !* myślałam i mówiłam dalej - To stanowisko mi wystarczy . Na tym stanowisku jestem z Bregiem .
- Bregiem ? - zapytałam Swiftkill . - Jesteście parą ?
- Z dziećmi .
Bloodspill trochę się przejął , ale nadal był szczęśliwy że mnie spotkał .
Nagle nadeszła Zira ...
- Valixy z kim rozmawiasz ?! - krzyknęła i nagle zobaczyła rodzeństwo - Wyn w watahy !
- Zira ! - uspokoiłam ją - Przyjaciele ...
- Tak , jesteśmy przyjaciółmi . - powiedział Blood
- Ty może tak , ale ta bordowa wilczyca nie ! - mówiła ciszej . - Patton miał z tobą przykre wspomnienia .
- Zrozum że to przeszłość . I nie moja wina .
Zira obejrzała ją badawczo .
- Niech se bedzie jak sobie chcesz .
Zira podsunęła się do nas .
- Chcecie dołączyć do stada ? - pytałam .
- Idziemy do alf. - mówił z zadowoleniem Bloodspill - Pamiętajcie , że w towarzystwie basiorów robię się ... jak to ująć ... nie kontroluje siebie .
Szliśmy i w końcu spotkaliśmy ich ..
< Gustaw>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!