czwartek, 20 czerwca 2013

Od Reyanny- Radość? Co to?

Wydawało mi się, że już nigdy nie wybaczę śmierci mamy i będę zawsze smutna. Jednak pewien dzień odmienił moje życie... Było to dzisiaj: 
Obudziłam się jak zwykle smutna. Zdziwiłam się, gdy zobaczyłam jakąś ścieżkę, którą ktoś zrobił i oznaczył. 
Poszłam nią. W kilku miejscach kolor oznaczenia zmieniał barwę. Gdy poszukałam czegoś koło tego, to w krzakach znalazłam karteczkę. Jej treść brzmiała tak: 
"Droga Reyanno! 
Wiem, że może nie jesteś z tego zachwycona, ponieważ jestem jeszcze młody i niedoświadczony, ale może c i się to podoba? 
P.S. Szukaj kolejnej karteczki" 
- Już rozumiem, to podchody... - wymamrotałam do siebie pod nosem. 
Poszłam dalej. Po chwili znalazłam kolejną karteczkę. 
"Reyanno! 
To znowu ja. Nie możesz być wiecznie smutna, bo to nie pasuje do tak pięknej osoby..." 
Już się domyślałam, dokąd prowadzi ta droga. Prowadziła nad wodospad. 
Z rozmyślań wyrwała mnie kolejna karteczka. 
"Reyo (jeśli mogę do ciebie tak mówić),
To jest przedprzedostatnia karteczka, ale nie myśl sobie, że to będzie koniec. Na końcu będzie czekać niespodzianka" 
Nie mogłam się doczekać niespodzianki. Co jak co, ale ktoś próbował mnie... Eee... Yyy... To słowo jest dla mnie obce. W każdym razie ktoś coś robił dla mnie. 
Zaczęło się już iść pod górkę. Gdy byłam gdzieś w 1/3 drogi, znalazłam kolejną karteczkę. 
"To przedostatnia karteczka. Robię to, aby cię pocieszyć, bo inaczej było trudno" 
Im bliżej było celu, tym krótsze były wiadomości. Po piętnastu minutach znalazłam już ostatnią karteczkę. 
"Już jesteś bardzo blisko celu. Nie złość się na mnie, jeśli ci się to nie podoba. Robię to dla twojego dobra. 
Po chwili zauważyłam polanę, a na niej jakiegoś wilka. P{odeszłam bliżej. Był to Grom. 

< Grom? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!