Wszystko słało się inne . Życie , tereny , wilki ... Znałem już prawie wszystkich . Szczerze mówiąc zauroczyłem się w pewnej wilczycy . Wiem ! Do to mnie nie podobne , ale ona , ona zawładnęła moim umysłem. Jest to ...Alohia ...
- Witaj . - zawołałem podchodząc do Alohii .
- Cześć . Co ty oficjalnie z tym witaj ? -zapytała
Zaczerwieniłem się . Nie wiedziałem co odpowiedzieć .
- Tak się zazwyczaj witam .
-To bądź trochę mniej oficjalny . - mówiła ze śmiechem , a jej żółty kwiat obok ucha błyszczał się do słońca .
< Alohia , co było dalej ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!