wtorek, 18 czerwca 2013

Od Vueli- Jak tu dołączyłam?

Ten widok został mi w pamięci pewnie już na zawsze. Od tamtej pory jestem inna. Kiedyś byłam przyjacielskim, spokojnym wilkiem, który zaprzyjaźniał się z każdym. Teraz jest inaczej... Gdy straciłam siostrę przeżyłam cudem. 
Idę spokojnie przez las. Jest środek dnia, upał. Koszmar po prostu! Nawet w cieniu nie da się uciec od gorąca! No cóż... Wytrzymam. Chyba.
Tuż przede mną znajduje się mnóstwo wilczych śladów. Nie jestem sama. Nie wiem, czy to dobrze. Kiedyś bym się ucieszyła, ale teraz... Ach, szkoda słów. 
- Kim jesteś? - czyjś głos wyrywa mnie z zamyślenia. Odwracam się.
- Vuela. A bo co?
- Jesteś na terenie mojej watahy.
- W takim razie już mnie nie ma. Znajdę inne miejsce - powoli ruszam.
- Poczekaj! Skąd jesteś?
- Znikąd - zatrzymuję się.
- Jestem Gustaw. Może chcesz zostać w naszej watasze?
- Serio? Mogę? - pytam obojętnie. Nie te czasy, żeby skakać z radości.
- Oczywiście, że tak. To chcesz?
- Niech będzie - wzdycham i odwracam się. Mijam Gustawa.
- Nie w tę stronę.
- Ojtam - znów zawracam.
- Chodź za mną. Jako tako przedstawię ci watahę.
- Dzięki. Poradzę sobie sama.
- Jak chcesz, ale mieszkanie pokażę ci sam.
- No dobra.
Czuję, że przez mój charakter Gustaw mi prędko nie zaufa. Trudno. Zniosę to.
Sądząc po liczbie wilków w tej watasze, prędko się nie ogarnę. Minie parę miesięcy zanim poznam wszystkich, ale żeby ich zapamiętać musi minąć kilka lat...
Po dwóch dniach spędzonych tutaj nie dowiedziałam się nic poza tym, kto tu rządzi i poznałam imiona kilku wilków. No i dalej nie wiem, który z nich jest który. Chciałabym jednak zdobyć przyjaciela. Kogoś, kto mnie będzie tolerował z moją wzajemnością... Ach... Życie jest za trudne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!