-Wal śmiało. W końcu albo zginiesz na jakiejś wojnie, odejdziesz,czy coś.- powiedziałem wysłuchając jego kłopotu.
-Ale... nie wiem jak to rozegrać.
- Przyjdź do niej kiedy będzie jeszcze spała. Zrób ścieżkę z płatków róży do romantycznego miejsca, zostaw list i czekaj na nią z niepodzianką. Tak to widzę.- powiedziałem.
<Far?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!