- Nie wiedziałam o tym... - odpowiedziałam.
- To teraz już wiesz - odpowiedziała Tamiza - Nie smuć się, mogło być gorzej - próbowała mnie pocieszyć.
Zauważyła, że to nic nie dało.
- Wiem, że próbujesz mnie pocieszyć, ale ci się to na pewno nie uda - powiedziałam po chwili milczenia.
- Na pewno jakoś się da... - uparła się.
- Przepraszam cię, ale muszę już iść - chciałam być sama.
Poszłam na granicę między niebem a ziemią.
- Mamo! - pomyślałam.
Niestety, nie udało mi się z nią porozmawiać.
Podszedł do mnie Dave, mój tata.
< Dave? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!