- A skąd masz taką pewność? - spytałam uparcie.
- Em... Yyy...
- Chodź do niej, może jeszcze nie zapomniała o tym, co było kiedyś.
- Wątpię.
Ale już go nie słuchałam. Zaciągnęłam tatę z trudem do niej. Na jej widok zaczerwienił się.
- To ja może zostawię was samych... - powiedziałam, po czym się wycofałam.
< Afrodyta? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!