Cieszyliśmy się bardzo. Nagle Glimmer złapał dziwny skurcz. Wziąłem ją na grzbiet i popędziłem do Ginewry. Odebrała ona poród, podczas którego urodziło się 5 szczeniaczków, 3 wadery i 2 samczyki. Byłem bardzo szczęśliwy. Ciekawiła mnie tylko jedna rzecz...
- Ginewra, dlaczego tak szybko? - Spytałem.
- Bo wypiła mój eliksir, Morską Dobroć, co bardzo przyśpieszyło ciążę. - Wyjaśniła lekarka. Podszedłem do leżącej z maluchami Glimmer.
- Jestem taki szczęśliwy! - Krzyknąłem.
< Glimmer, dokończ proszę. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!