Rozmyślałem o tym, co by się działo, gdyby mnie tu zabrakło. Kto zająłby moje miejsce? Myśl ta chodziła mi po głowie od rana. Był późny wieczór, a ja wciąż siedziałem w jednym miejscu, nieruchomo, niczym głaz. Wiatr sprawiał, że moja sierść lekko powiewała, ale nic to nie dawało. Zapatrzony byłem w najjaśniejszą gwiazdę. Nagle nie wiem skąd pojawił się obok Aroz.
< Aroz, dokończ proszę. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!