Przeszedł mnie zimy dreszcz .. Mój puszysty ogon zbladł , stałam się szara . Peter to zauważył , i się przestraszyć . U mnie oznaczało to stan osłabienia i stresu ..
- Peter - zaczęłam - Ja ciebie kocham , i kochać będę . Zależy mi na tobie , na naszej przyszłości .
- Tak się cieszę . - powiedział i swoją pewnością dodał mi koloru .
- Co ci przyszło do głowy , że ja mogę cię nie kochać ?
- No nie wiem - zawstydził się . - Niepewność .
- Przynajmniej teraz wiesz , że jesteś dla mnie osobą najważniejszą .- mówiłam pewnie , i rzuciłam się mu na szyję .
< Peter>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!