Louis był moim partnerem i wiedziałam, że mogę polegać tylko na nim. Miałam do niego bardzo ważne pytanie, ale niestety nigdzie nie umiałam go znaleźć. Poszłam nad rzekę, lubił tam przebywać. Nie było go... Udałam się nad Wodne Serce, gdzie również go nie było. Postanowiłam iść nad wodospad, gdzie go znalazłam.
- Cześć kochanie. - Powiedział.
- Cześć. - Odparłam.
- Co porabiasz?
- Szukam cię.
- A o co chodzi?
- Rozważam odejście z watahy. - Powiedziałam.
< Louis, dokończ. >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!